Zmarł w mieszkaniu
data: 2011-01-31 (16:13)
Strażacy pojechali do mieszkania przy ul. Zamkowej. O pomoc poprosił ich dyspozytor pogotowia, który nie miał ani jednej wolnej karetki.
Do zdarzenia doszło w piątek tuż po godz. 13.30. Dyspozytor pogotowia poprosił, by strażacy pojechali do jednego z mieszkań przy ul. Zamkowej.
- Gdy strażacy weszli do środka, na podłodze na wznak leżał 83-letni mężczyzna - mówi Szymon Giza, rzecznik Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Pabianicach. - Podjęli akcję reanimacyjną, którą po dwóch minutach przejęli przybyli na miejsce ratownicy medyczni.
Na miejsce przyjechał też lekarz, który nie wniósł zastrzeżeń do sposobu postępowania przez strażaków. Akcja reanimacyjna nie powiodła się. 83-latek zmarł.
W niedzielę tuż po godz. 20.00 strażacy pojechali do mieszkania przy ul. Wierzbowej. Zachodziło podejrzenie zasłabnięcia lokatorki.
- Zgłaszającego zaniepokoił fakt, iż kobieta od kilku godzin nie otwierała drzwi - opisuje rzecznik. - Gdy strażacy przystawili drabinę do okna, kobieta... obudziła się.






dodaj swój komentarz Komentarze (0)