Z-ca prezydenta: Jesteśmy sypialnią. Korzystajmy z tego
data: 2010-08-21 (11:37)
Nie możemy się nastawiać na super wielkiego inwestora, bo taki do Pabianic nie przyjdzie. Della tu nie wciśniemy - mówi Jarosław Cichosz, zastępca prezydenta miasta, z którym rozmawiamy o przyszłości Pabianic. - Jeżeli nie wyjdzie nam szpital, może być tragedia. Ale długofalowo jestem bardzo dużym optymistą - podkreśla.
MM: Zacznijmy od raportu ("Scenariusz Rozwoju Miasta Pabianic" do 2020 roku opracowany przez PAG Uniconsult na zlecenie Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi), który mówi w Pabianicach spadać będzie liczba mieszkańców. Wymieramy?
JAROSŁAW CICHOSZ: Można powiedzieć, że Polska wymiera. Starzeje się. To trend ogólnopolski i pod tym względem w Pabianicach nie jest tak bardzo źle. Wpływ mamy na drugi trend, lokalny, czyli wyprowadzanie się ludzi do miejscowości okołomiejskich. Ludzi, których całe centrum życiowe jest w Pabianicach, tu pracują, tu ich dzieci chodzą do szkoły, tu jeżdżą komunikacją, tu korzystają z biblioteki, ale mieszkają w Bychlewie czy Piątkowisku. Musimy starać się tych ludzi zatrzymywać.
MM: Jak to zrobić?
J.C.: O sukcesie miasta świadczą trzy czynniki. Muszą być inwestorzy, żeby ludzie mieli pracę, muszą być ludzie, czyli demografia i musi być władza, która tego wszystkiego nie spieprzy. Dzisiaj Pabianice muszą być dobrym miejscem do mieszkania. Stąd plany zagospodarowania przestrzennego, otwieranie nowych terenów, budowa dróg, kanalizacji itd. Drugi aspekt to szkolnictwo, przedszkola, place zabaw, boiska. Z tym też jest przyzwoicie. Oceniłbym nas na 4-, bo zawsze mogłoby być lepiej.
MM: Pabianiczanie ciągle jednak czekają, aż powstanie duży zakład, a w nim wiele miejsc pracy. Taki, który wreszcie wypełniłby pustkę po Pamoteksie.
J.C.: Teren po Pamoteksie trafił w prywatne ręce i dzisiaj jest praktycznie zagospodarowany. Odbywa się tam produkcja. Może nie mamy w Pabianicach Procter & Gamble czy Della, ale otwierają się setki drobnych czy średnich przedsiębiorstw. Według Forbesa jesteśmy na trzecim miejscu w kraju pod względem nowych podmiotów gospodarczych. (...) Nie możemy się nastawiać na super wielkiego inwestora, bo taki do Pabianic nie przyjdzie. Dell przychodzi na 100 hektarów. Nie wciśniemy go. To będzie jeden, dwóch dobrych pracodawców, którzy zatrudnią 200, może maksymalnie 500 ludzi. Rewolucji nie będzie.
(...) wielu łodzian szuka możliwości przeprowadzenia się do Pabianic. Chcemy czy nie chcemy - jesteśmy sypialnią. A skoro tak jest - korzystajmy z tego.







dodaj swój komentarz Komentarze (19)
Sypialnia
Słyszałem że sypialnia Łodzi to Retkinia, a w naszym mieście to chyba tych co z Łodzi, łatwo policzyć.
Dyskusja trawnikowa
Skoro uparcie drążysz ten temat wyjaśniam.
1) Moja strona to http://mzkpabianice.republika.pl/
2) Osoby z filmu przechodzące przez trawnik widziałem po raz pierwszy i jak na razie ostatni podczas przygotowania filmu, ale to nie ma znaczenia.
Nie odpowiadam chyba za zachowania innych, czy to znajomych, czy nieznajomych. Cóż, gdyby to był wypielęgnowany trawnik pani Zenobii, to rozumiem, ale to zwykły, pozostawiony samemu sobie trawnik.
3) "TO są twoi znajomi i pewnie też tak robisz jak oni :D"
Daleko idący wniosek. W ciągu swojego życia wszedłem kilkanaście razy na trawnik, zatem zdarza mi się to bardzo sporadycznie (pomijam okres raczkująco-wczesnodziecięcy, kiedy być może wchodziłem na trawniki częściej).
TO są twoi znajomi i pewnie też tak robisz jak oni :D
Jak byś miał problem to polecam pierwszy film 4:30 minuta :D
A to
A to czyja jest strona http://komunikacjapabianice.pl/video.php ??