Wystraszył się strażników i uciekł
data: 2010-07-23 (11:04)
W czwartek tuż przed godz. 23.00 dyżurny straży miejskiej odebrał zgłoszenie od przestraszonego mieszkańca bloku przy ul. Bardowskiego.
Zgłaszający twierdził, że nieznany mężczyzna dobija się do drzwi jego mieszkania. Ponieważ próby wypłoszenia intruza nie powiodły się, zgłaszający postanowił poprosić o pomoc strażników miejskich.
- Gdy patrol dojechał na miejsce, mężczyzny już nie było - mów Ireneusz Niedbała, zastępca komendanta straży miejskiej. - Zgłaszający poinformował, że oddalił się przed przybyciem strażników.
Godzinę później strażnicy okazali się niezwykle łaskawi dla dwóch wyrostków którzy pili piwo i krzyczeli wnieboglosy przed blokiem przy ul. Waltera-Jankego. Interwencja skończyła się na pouczeniu dwóch panów. Może gdyby dostali mandaty za spożywanie alkoholu w miejscu publicznym, ich zapał do spożywania pod chmurką mocno by wyhamował?






dodaj swój komentarz Komentarze (1)
alkohol w miejscu publicznym.
Autorze! Nie w miejscu publicznym! W miejscu niedozwolonym. W miejscu publicznym pić sobie wolno.