Wyciek dwutlenku siarki w Philipsie
data: 2010-05-12 (14:32)
W środę około południa przez miasto przemknęła kawalkada samochodów strażackich oraz karetek pogotowia. Powód? Wyciek dwutlenku siarki w Philipsie. Wskutek wycieku poszkodowany został jeden z pracowników.
- To 58-letni mężczyzna, który próbował zakręcić instalację z dwutlenkiem siarki, która rozszczelniła się w dwóch miejscach: w rozdzielni i przy maszynie - opisuje Szymon Giza, rzecznik Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Pabianicach. - Mężczyzna o własnych siłach wyszedł z budynku, ale już na zewnątrz źle się poczuł.
Karetka odwiozła 58-latka do Instytutu Medycyny Pracy na oddział toksykologii. Około 250 pracowników hali ewakuowało się z zagrożonej strefy. Strażacy usiłowali zmierzyć stężenie trującej substancji, ale w hali natychmiast po wycieku zadziałały wentylatory i urządzenia strażackie nie wykazały zadnego stężenia. Nieoficjalnie wiadomo, że w zakładzie została odwołana popołudniowa zmiana.
W trwającej niespełna godzinę akcji uczestniczyło 15 zawodowych strażaków oraz 4 strażaków ratowników z Polfy. Ponieważ cała zmiana strażaków z PSP pojechała do Philipsa, 8 strażaków ochotników zabezpieczało rejon.
- Przypuszczamy, że przyczyną zdarzenia był wzrost ciśnienia w rurach doprowadzających dwutlenek siarki. Jednak są to wstępne przypuszczenia - zaznacza rzecznik.





dodaj swój komentarz Komentarze (4)
haha
a takie mamy normy BHP- klapki z paskiem... a siarka sie ulatnia ....badzmy powazni
kawalkada
No taka kawalkada karetek, że AŻ jedna przyjechała ^_^
wóz
Wóz na fotce jest z Zakładowej Służby Ratowniczej z Polfy.
wóz
z której jednostki jest wóz na zdjęciu??