czwartek, 24 maj 2012 () imieniny: Joanny i Zuzanny

www.mmpabianice.pl Sport Włókniarz - PTC 4:4. Bardzo dziwny...

Włókniarz - PTC 4:4. Bardzo dziwny sparing

data: 2010-08-05 (09:03)
komentarzy: 2

Jakie były ustalenia między trenerami - nie wiadomo. W każdym razie wartość i sens takiego sparingu doceniają chyba sami szkoleniowcy. Dla kibiców to pomieszanie z poplątaniem.

Włókniarz wystawił do gry dwie drużyny - w każdej części grała inna. Przy szerokiej kadrze szkoleniowiec ma do tego pełne prawo. Ale w pierwszej części grała drużyna seniorów Leszka Rosińskiego, a w drugiej juniorzy starsi prowadzeni przez Jerzego Rutkowskiego. Andrzej Dobroszek też nie był dłużny i co chwilę mieszał w składzie. W pewnym momencie zamieszał za bardzo, bo przez kilka minut na boisku biegało 12 zawodników "Fioletowych". Dopiero sokole oko jednego z kibiców zauważyło, że od piłkarzy PTC aż roi się na boisku. Odbyło się wielkie liczenie zawodników, wreszcie trener Dobroszek zdjął z placu gry Przemysława Miszczaka.

Na osobny akapit zasługuje czas gry. Otóż pierwsza "połowa" grana między seniorskimi zespołami trwała aż... godzinę, z kolei druga - seniorzy PTC kontra juniorzy Włókniarza trwała 50 minut. Łączny czas gry 110 minut. Z tego co nam wiadomo przepisy gry w piłkę zmianie nie uległy i ligowe mecze będą trwały regulaminowe 90 minut. Choć z drugiej strony, znając kreatywność włodarzy futbolowego związku, różnie może być...

Wracajmy do wydarzeń na boisku. Włókniarz potrzebował zaledwie 40. sekund na strzelenie pierwszego gola. Wystarczyło, że Piotr Grącki uruchomił prostopadłym podaniem biegnącego po prawej stronie Artura Kulika. Ten zbiegł z piłką do środka i wyłożył ją jak na tacy Rafałowi Sulimie. Nowy napastnik Włókniarza, bez problemu umieścił futbolówkę pod poprzeczką. Chwilę później Rafał Kłucjasz główkował obok bramki, a w 7. minucie Adrian Usiak strzelając z 8. metrów nie trafił w światło bramki.

PTC rozpędzało się powoli niczym tuwimowska lokomotywa. Akcje zaczęły się wreszcie zazębiać i w 15. minucie Piotr Szynka pokonał Konrada Kubasiewicza. Od tej chwili optyczna przewaga była po stronie PTC, ale niewiele z niej wynikało. Włókniarza z letargu próbował wybudzić w 30. minucie Ireneusz Grącki, którego bomba z 18. metrów trafiła w poprzeczkę. W 41. minucie Kubasiewicz kapitalnie obronił strzał głową Kacpra Kosmali. Kilkanaście sekund później "Fioletowym" zabrakło milimetrów, by objąć prowadzenie.

W 43. minucie było 2:1, ale dla Włókniarza. Damian Kozłewski umiejętnie przewrócił się w polu karnym i sędzia pokazał na wapno. "Koziołek" zamienił rzut karny na bramkę. W 45+2. minucie ręce same składały się do oklasków. P. Grącki znakomicie uderzył z rzutu wolnego z 30. metrów. Jeszcze lepszą interwencją popisał się Adam Wilczyński, który wybił piłkę nad poprzeczkę. W 45+5. minucie było 2:2. Z rzutu wolnego dośrodkował Łukasz Dziąg. Główkował pozostawiony bez opieki K. Kosmala, a Kubasiewicz odbił futbolówkę wprost pod nogi Przemysława Felczaka, który strzałem z ostrego kąta dopełnił formalności.

Tuż po zmianie stron gola juniorom Włókniarza strzelił testowany w zespole "Fioletowych" Piotr Psuja, wykorzystując błąd defensywy. Piłkarze PTC zadowoleni z prowadzenia spoczęli na laurach i nie wykorzystali dwóch doskonałych okazji. W 70. minucie Robert Kacprzyk po centrze Jakuba Tybury z bliska głową posłał piłkę tuż obok bramki, a 12 minut później Damian Rzeźniczak umiejętnie wyczekał stojącego przed nim Mateusza Gromadzkiego i zmusił napastnika PTC do strzału wprost w niego.

Juniorzy Włókniarza śmielej zagrali w końcówce i... zdobyli 2 gole. W 87. minucie Adam Werner ambitnie powalczył o piłkę z Arkadiuszem Cholewińskim. Nowy nabytek "Zielonych" sprytnie zagrał do Przemysława Kity, który z kolei przechytrzył rutyniarza Wojciecha Sucheckiego. Pięć minut później Werner wykorzystał fakt, iż obrońcy i bramkarz rywala minęli się z piłką po ostrej centrze i wpakował futbolówkę do pustej bramki. W 90+3. minucie wynik ustalił precyzyjnym strzałem głową Jarosław Szmytka.

Włókniarz - PTC 4:4 (2:2)
1:0 - Sulima (1.), 1:1 - Szynka (15.), 2:1 - Kozłewski (43., k.), 2:2 - Felczak (45+2.), 2:3 - Psuja (48.), 3:3 - Kita (87.), 4:3 - Werner (90+2.), 4:4 - Szmytka (90+3.)

Włókniarz (I połowa): Kubasiewicz - Kluch, P. Grącki, P. Kłucjasz, M. Kacprzyk - Kulik, I. Grącki, Usiak, Tyczyński - Sulima, R. Kłucjasz. Na zmianę Kozłewski.
Włókniarz (II połowa): Rzeźniczak - Klimek, Bednarczyk, M. Kosmala, Surowy - Wlazło, Młynarczyk, Usiak, Werner - Kita, Olszewski. Na zmiany: Ochota, Kaczor, Modrzejewski, Krysiak.

PTC: testowany, Wilczyński, Suchecki - Drewniak, Raźniewski, Pintera - Kacprzyk, Bargiel, K. Kosmala, Bogdan, testowany - Felczak, Szynka. Na zmiany w polu: Miszczak, Sikorski, Psuja, Dziąg, Kling, Cholewiński, Gromadzki, Tybura, testowany.


 

Oceń artykuł:
  • Aktualna ocena 2/5 gwiazdek.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Średnia ocena: 3.33 (ilość głosów: 6)

dodaj swój komentarz Komentarze (2)

Autor *

(gość portalu)

Tytuł *

Treść *

Kod z obrazka *

* pola obowiązkowe
Komentarze dodawane przez gości portalu (użytkownków niezalgowanych) zanim zostaną opublikowane muszą zostać zaakceptowane przez moderatora.
Jeżeli chcesz, aby Twój komentarz był widoczny zaraz po wysłaniu zaloguj się.
Jeżeli nie masz jeszcze konta w naszym portalu zarejestruj się.
:)

No tak myślałem . :) Adasia poznam wszędzie :P A swoją drogą to tego wolnego wybronił kapitalnie. Utarł nosa grąckiemu "przykład dla młodszych" pfff. zwłaszcza jak wygania z boiska używając języka rynsztokowego ;]

2010-08-05 (20:29)
~kibic
IP: XXX.XXX.233.172
Chyba pomyłka

Jeszcze lepszą interwencją popisał się Damian Dobrosz, który wybił piłkę nad poprzeczkę. W 45+5.
To był raczej Adam Wilczyński. Bramkarz który skończył wiek juniora.

2010-08-05 (10:39)
~kibic
IP: XXX.XXX.2.26