W Jadwininie wciąż wiercą
data: 2010-07-21 (15:31)
Pomimo sprzeciwu mieszkańców, mnóstwa petycji i skarg, które trafiły m.in. do ministerstwa środowiska odwiert wcale nie stanął. Jest kontynuowany, jak był. Zawieszone zostały jedynie badania sejsmiczne, które i tak kiedyś zostaną wznowione.
Powiało nadzieją, kiedy w czerwcu Geofizyka Toruń Sp. z o.o. wystosowała do pabianickiej i lutomierskiej gminy powiadomienie w sprawie zawieszenia prowadzenia prac sejsmicznych.
- Nie mogliśmy kontynuować badań sejsmicznych ze względu na odmowę właścicieli wstępu na ich posesje - tłumaczył specjalista ds public relations z Geofizyki Toruń Sp. z o.o. Tadeusz Solecki.
Dokument mówi jednak jednoznacznie, że prace zostaną wznowione. To samo potwierdza pracownica PGE Elektownii Bełchatów S.A.
- Prace sejsmiczne prowadzone przez Geofizykę Toruń Sp. z o.o. na zlecenie PGE Elektrowni Bełchatów S.A. zostały chwilowo wstrzymane. Badania będą kontynuowane, a o ich wznowieniu właściwe władze zostaną poinformowane. Prace wiertnicze w odwiertach badawczych prowadzone przez PRWiG Sp. z o.o. są kontynuowane - informuje Główny Specjalista ds. Komunikacji Korporacyjnej PGE Elektrownia Bełchatów S.A. Magdalena Kula.
Rzeczywiście, na nieruchomości, gdzie prowadzony jest główny odwiert, prace wiertnicze idą pełną parą.
- Badania sejsmiczne to co innego niż wiertnicze - niemal krzyczy pracownik bełchatowskiej elektrowni próbując przebić się przez ryk pracującej maszyny. - Wiercimy non stop.
Więcej przeczytasz w ostatnim numerze naszej gazety. Zapraszamy do lektury!





dodaj swój komentarz Komentarze (3)
Nie dla odwiertów
Prosimy nagłośnijcie sprawę odwiertów. Co do naszej sytuacji. Prawda jest taka, że nikt z polityków nic nie
robi. Czyjemy się oszukani i pozostawieni samym sobie. Prosimy o pomoc i zagłębienie się bardziej w tą sprawę.
Nikt nam nie mowi jak mamy walczyć. Mamy żal do władz, że nie
poinformowano nas o zamiarze przeprowadzenia takich prac. Wójt i starosta tłumaczą się, że nic nie wiedzieli. Żeby postawić altankę na dzialce potrzebne jest pozwolenie a zamiaru prowadzenia wielkich odwiertów nie trzeba wcześniej zglaszać? wszystko odbywalo sie w wielkiej tajemnicy, na poczatku nie informowano nas wcale, potem pojawialy sie glosy, ze na wzór uniejowa bedziemy mogli wykorzystac zródła geotermalne.
spotkanie z mieszkancami bylo - dopiero jak wieża wiertnicza powstała i zaczely sie pytania i zainteresowanie mieszkanców. wcześniej ani słowa, a jak sie domyślamy (bo informacji od kiedy o zamiarze przeprowadzenia prac wiedziano w gminie czy starostwie nie mamy) najpierw musi być jakieś zgłoszenie, pozwolenie na budowę, emisję halasu. przecież chyba nie można od tak przyjść sobie na pole i z zaskoczenia wybudować kilkunastometrową wieżę. dlaczego nikt nie zapytal i nie informowal mieszkancow zanim rozpoczeto prace?
mało tego - spotkanie zorganizowalo stowarzyszenie lokalne z Bychlewa a nie władze! na pomysł z transparentami rowniez wpadlo to stowarzyszenie i sami mieszkancy. w gminach ościennych, których problem również dotyczy były spotkania z mieszkańcami, rady co mają robić, i przede wszystkim jawny sprzeciw (jak np w gminie wodzierady).
prosimy o ustalenie co robią władze naszej gminy, czy uchwalenie apelu, którego nikomu nie przekazały to wszystko? po ktorej na prawde stoja stronie? prosimy rowniez o zamieszczenie na łamach Waszej gazety wypowiedzi starosty i wojta, ze sa przeciwni wtlaczaniu niebezpiecznego CO2 pod nasze domy i że będą robić wszystko by do tego nie dopuścić.
niech to będzie obietnica wyborcza.
czemu wy sie czepiacie tych odwiertow?
MAmy szanse byc kleszczowem, a wy krzyczycie tylko: nie ma pieniedzy, nie ma koszykowki, nie ma pieniedzy na szpital - i w tym samym czasie: nie chcemy co2, nie chcemy ich pieniedzy, sa brudne.
Co wam przeszkadza skroplony gaz kilometry pod iemia? bo co sie stanie? a moze za 20 lat powiedza, ze bez co2 pod ziemia jestesmy narazeni na raka?
projekt rządowy...
bo Platforma "Obywatelska" jest obywatelska tylko z nazwy i ma obywateli i ich protesty gdzieś....