Uciekinier wpadł w Łodzi
data: 2011-08-08 (08:29)
W nocy z soboty na niedzielę pabianiccy policjanci ścigali pijanego pirata drogowego. 28-latek wpadł dopiero na jednym z łódzkich skrzyżowań, gdzie spowodował kolizję.
W sobotę około godz. 23.40 pabianiccy policjanci zauważyli wyjeżdżającego z ulicy Kaplicznej mercedesa. Kierujący podejrzanie na widok radiowozu na chwile zatrzymał się aby ruszyć w dalszą drogę.
Funkcjonariusze rozpoznali w siedzącym za kierownicą mężczyźnie notowanego wcześniej pabianiczanina, który miał orzeczony przez sąd zakaz prowadzenia pojazdów. W związku z taką sytuacją wydali sygnały nakazujące zatrzymanie się do kontroli. Kierujący zignorował to i gwałtownie przyspieszył. Mundurowi ruszyli w pościg jednoczenie informując o sytuacji oficera dyżurnego.
Mercedes mknął ze znaczną prędkością przez Ksawerów w kierunku Łodzi, gdzie dojeżdżając do skrzyżowania z ulicą Paderewskiego uderzył w tył forda. Już po chwili ruszył dalej. Policjanci zatrzymali się w celu sprawdzenia czy w fordzie są ranni. Po upewnieniu się, że nie ma rannych, mundurowi pobiegli pomiędzy bloki gdzie zniknęło dwóch mężczyzn z mercedesa.
Jako pierwszy wpadł 24-letni mieszkaniec Pabianic. Był nietrzeźwy-badanie wykazało w jego organizmie 2,5 promila alkoholu. Oświadczył on, że był pasażerem, wskazując jednocześnie kierowcę. Po chwili inny patrol dowiózł legitymowanego w pobliżu 28-latka. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń to on kierował mercedesem. Badanie wykazało w jego organizmie blisko półtora promila alkoholu. W systemie figuruje jako osoba z czynnym zakazem prowadzenia pojazdów. Początkowo zaprzeczał , że ma cokolwiek wspólnego ze ściganym pojazdem. Funkcjonariusze znaleźli jednak na siedzeniu kierowcy jego dowód osobisty.
Obaj noc spędzili w policyjnym areszcie. Kierowca odpowie za złamanie zakazu sądowego, jazdę w stanie nietrzeźwości i spowodowanie w takim stanie zdarzenia drogowego. Grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.





dodaj swój komentarz Komentarze (0)