Św. Jana: czterech na jednego
data: 2011-01-12 (11:54)
W poniedziałek tuż po północy czterech mężczyzn zaatakowało i pobiło wracającego do domu 33-latka. Złamali mężczyźnie nos i poturbowali. Sprawcy długo trzeźwieli w policyjnym "dołku".
Do wracającego do domu 33-latka podeszła grupa czterech pijanych mężczyzn, która nagle bez żadnego powodu zaatakowała i pobiła przechodnia. Świadek zdarzenia widząc całe zajście przy ul. Św. Jana natychmiast zaalarmował policjantów.
- Przybyli na miejsce mundurowi zatrzymali agresorów, którzy nawet w trakcie interwencji zachowywali się wulgarnie wobec poszkodowanego - opisuje Joanna Szczęsna, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Pabianicach. - Do krwawiącej i pobitej ofiary policjanci wezwali pogotowie, które ze złamanym nosem przewiozło 33-latka do szpitala.
Agresywny, pijany ,,kwartet" został doprowadzony do komendy i osadzony w oddzielnych celach. Napastnicy w wieku 19-21 lat mieli od dwóch do prawie trzech promili alkoholu w organizmie. 24 godziny nie wystarczyły, by wytrzeźwieli i by można ich było przesłuchać.
- Dopiero po ponad 30 godzinach od zatrzymania śledczy wraz z prokuratorem mogli przystąpić do przesłuchań - informuje rzecznik. - Zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie im zarzutu pobicia 33-latka. Grozi im za to kara do 3 lat pozbawienia wolności.





dodaj swój komentarz Komentarze (2)
Bezwzględnie....
Zgadzam się z przedmówcą w 100%.....
Pałowanie... sprzątanie... odsiadka z pracami przymusowymi w czynie społecznym..!!!!!
Poza tym.... zastanawia mnie pewna sprawa....
Czytujemy w gazecie o różnych występkach łobuzerskich.
Przypomina mi się sprawa pobicia Pana który szedł do pracy w niedzielę rano....
Maltretowanie zwierzęcia (chyba kota) przez jakiegoś zwyrodnialca...
Można by wymieniać i wymieniać....
I tu nasuwa się pytanie dlaczego żaden z redaktorów nie pokusił się o uzyskanie informacji i opisania jak te ów osoby zostały ukarane.
To pytanie do redaktorów...!!!
no tak...
w grupie każdy jest mocny, jakby byli pojedynczo pewnie żaden by nie wyskoczył.
Takich gnojów powinni najpierw obić, a potem kazać sprzątać kupy z chodników pozostałe po roztopionym śniegu. Może by się czegoś nauczyli...