Strażnicy na boku
data: 2010-11-29 (12:04)
W niedzielę o godz. 9.35 na ul. Jana Pawła na bok przewrócił się samochód straży miejskiej. Powód? Mundurowi jechali za szybko.
Za kierownicą radiowozu siedział 29-letni Przemysław W. Strażnik, kierujący dacią, jechał za szybko. W pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem, który przerwócił się na bok.
- Dacia uszkodziła trzy zaparkowane samochody: fiata, renaulta i toyotę - informują policjanci z pabianickiej "drogówki". - Sprawca kolizji został ukarany mandatem.
Dacię trzeba wyremontować. Wgniecione są drzwi od strony kierowcy. Żaden strażnik nie doniósł obrażeń. Kiedy pojazd z powrotem będzie służył strażnikom?
- Na razie trwa załatwianie formalności związanych z naprawą auta - mówi Ireneusz Niedbała, zastępca komendanta straży miejskiej. - Być może będziemy mieli to auto na święta. Do tego czasu strażnicy pochodzą pieszo.






dodaj swój komentarz Komentarze (10)
to nie tak ...
Jak już z pewnością większość z nas wie, strażnik jechał sam - eskortował karetkę pogotowia przewożącą chorą psychicznie i agresywną kobietę, drugi strażnik był w karetce. Owszem jechał zbyt szybko i dlatego skończyło się w ten właśnie sposób. Najważniejsze, że nikomu nic się nie stało (poza uszkodzeniem pojazdów).
Jeśli chodzi o przeszkolenie do jazdy radiowozami, to wydaje mi się, że w tym wypadku nie jest to konieczne, gdyż sm w Pabianicach jeździ radiowozami z tzw. pomarańczowymi kogutami, a pojazdy uprzywilejowane, do prowadzenia których takie przeszkolenie jest wymagane mają te światła niebieskie. Panie Prezydencie może czas to zmienić - tzn. zmienić barwę świateł i przeszkolić dodatkowo strażników.
pieszo
pomysł pieszego patrolowania jest godny pochwały
tak powinno być non stop więcej będą mogli udzielać się na mieście.
A bronić ich......nie wiem dla czego .Dla mnie SM powinna być zlikwidowana - mało z nich pożytku.
Selekcja naturalna CD...
Jak by autko było bardziej markowe i z napędem na tylne koła to by na płocie nie wylądował. Ale do tylnego napędu jeszcze trzeba mieć umiejętności a jak widać ten "Tygrys" nadaje się na rower lub w obecnych warunkach pług śnieżny :)
...
I jeszcze jedno pytanie mi się nasuwa - czy nasi strażnicy są przeszkoleni do jazdy radiowozami? Przecież to nie jest pierwszy lepszy samochód, tylko pojazd, który może ścigać uciekających przestępców, pijanych kierowców itp. Zwykłe prawko kategorii B nie wystarczy, jakieś szkolenia taki strażnik chyba musi przejść.
A tu facet na prostej drodze wywraca i wali w płot. Nikogo nie gonił, to może przed kumplami się popisywał?