Straż miejska: znów mandaty
data: 2011-04-13 (11:45)
Tym razem czujnemu oku strażników miejskich nie umknął pies bez smyczy, spożywanie alkoholu w miejscu publicznym i wylewanie nieczystości.
Kobieta, która spuściła psa ze smyczy na terenie Lewitynu dostała od strażników "kwit" na 50 złotych. 100 złotych dostał mieszkaniec ulicy Narutowicza, który wylewał nieczystości do kratki ściekowej na ulicy.
Po 100 złotych mandatu będą musieli zapłacić dwaj mężczyźni, którzy raczyli się alkoholem w miejscu publicznym przy ul. Podleśnej.
Oprócz tego strażnicy zmagali się z pijanym mężczyzną, leżącym na chodniku przy ul. Ostatniej.
- Nie miał żadnych obrażeń, ale był tak pijany, że nie był w stanie powiedzieć jak się nazywa - mówi Ireneusz Niedbała, zastępca komendanta straży miejskiej w Pabianicach. - Na miejsce przyjechało pogotowie, które zabrało mężczyznę do szpitala.






dodaj swój komentarz Komentarze (4)
SM i ich mandaty
A ja myślę, że tymi paroma mandacikami to i tak miasta
- (czytaj szpitala i jago długów ciągnących nas na dno)-
nie uratują. To nie ten kaliber! Tu by trzeba po parę tysięcy walić mieszkańcom aż własne chałupy na aukcje wystawią albo komornik sam wszystkich zlicytuje. Mnie najbardziej martwi to, że nie raz pewnie zdarzy się, że po kieszeni dostanie ten, kto sporadycznie popełni małe przewinienie, a tacy jak (parkujący pod samymi drzwiami UM dygnitarze - odnośnie komentarza bzyka) będą się śmiali w oczy nam - płacącym niezłe podatki aby dobrze im się żyło i dostatnio. Ludzie, o co tu naprawdę chodzi? Jedni piszą, że służby za ostro karzą, inni odwrotnie - za delikatnie. Ja tam wolę by na ulicach, w parkach, szkołach i centrach handlowych było po prostu bezpiecznie. Żeby policjanci i straż miejska zwyczajnie zadbali o nas, by pilnowali naszego miasta, by zapobiegali rozwojowi przestępczości i traktowali ostro właśnie tych, którzy w pełni sobie na to zasłużyli, a nie byle więcej i więcej! Może drogi(a) bzyku faktycznie nasza rada miasta wiele ma jeszcze do zrobienia i wiele się musi uczyć (zwłaszcza biorąc pod uwagę mleko pod nosami wielu z nich).
Oj, żeby to było takie proste!
Łatwo się mówi żeby pójść z piwkiem do knajpy albo do domu. Parkować auto też niby zgodnie z przepisami trzeba, ale czy to realne w dzisiejszych czasach i w tym smutnym jak piz.......a mieście? W knajpie drogo, w domu żona z ucha strzela o czym z kumplem rozmawiam, a autko zaparkowałem byle jak bo na moim osiedlu jest np. 500 miejsc parkingowych, a wózków 2000. W centrum to samo, aż się wylewa, a już najgorsze dziadostwo mamy pod samym Urzędem Miejskim. Mam parkować jak Prezydent pod drzwiami UM albo przy pobliskiej kwiaciarni? Tylko, że mnie zaraz Straż urąbie na parę setek i dowali kilka punktów na dokładkę. Młode SLD tak podobno krzyczy i goni ich do roboty, więc może sami coś zrobią by ludziom żyło się lepiej w naszym mieście i żebyśmy mieli gdzie parkować, żeby było nas stać aby iść do knajpy na piwo i jeszcze kumpla zaprosić jak się chce pogadać. A wtedy jeśli naruszymy przepisy to niech nas Strażnicy karzą, będzie nas na to stać moi drodzy postkomuniści w Pabianicach mlekiem i miodem płynących.
bez rozumu
czy chlopaki cisna czy nie , nie wnikam, widze ze jedno wszystkich boli, ze konczy sie ogolne przyzwolenie na roznego rodzaju wybryki itd , ze jak wylapie sie kwit to placz i lament, a wystarczy ruszyc glowa i jesli juz cos sie robi np browarka sie wypija to w takim miejscu by nikt nie widzial skoro nie stac na wizyte w barze ...polecam wtedy wlasny dom tam zawsze bezpiecznie , no chyba ze zona z walkiem czeka ....
No to ładnie "chłopaki" dają po bandzie .....
Widzę, że nie ma przebacz! Rozkręcają się na dobre. A ja myślałam, że już odpuszczą. No tak, jak by jednak plan B nie wypalił Prezydentowi to lepiej zgromadzić na Urzędowym koncie jakieś fundusze na przetrwanie! Radni cisną, mamy cośmy chcieli. Pogratulować trafnych wyborów samorządowych, brawo!!!