Straż miejska: pijani, zakrwawieni, agresywni
data: 2011-04-27 (09:00)
We wtorek strażnicy miejscy zmagali się z nietrzeźwymi mężczyznami awanturującymi się w miejscach publicznych.
Zaczęło się już o godz. 8.55 na ul. Moniuszki, gdzie na chodniku awanturowało się dwóch mężczyzn.
- Z relacji osoby zgłaszającej wynikało, że jeden z nich jest zakrwawiony i ma przypiętą do paska kaburę na broń - mówi Ireneusz Niedbała, zastępca komendanta straży miejskiej w Pabianicach. - O sprawie poinformowaliśmy policję. Okazało się, że policjanci byli już wcześniej na miejscu i kabura służyła mężczyźnie do trzymania pistoletu... na wodę.
O godz. 14.20 kolejny nietrzeźwy awanturował się w kamienicy przy ul. Partyzanckiej. Strażnicy pouczyli mężczyznę i kazali udać się do domu.
Z kolei o godzinie 16.15 na ul. Zamkowej kolejny nietrzeźwy dał przykład swojej kreatywności. Widocznie usiłował coś wybudować na chodniku, bo układał na nim cegły, utrudniając przejście przechodniom, dodatkowo ich zaczepiając. Klął przy tym jak szewc. Strażnicy pouczyli mężczyznę, nakazali mu uprzątnąć cegły i odesłali do domu.
Tuż przed godz. 19.00 na przystanku przy ul. Zamkowej zasnął nietrzeźwy mężczyzna. Nie miał żadnych obrażeń. Strażnicy poprosili o pomoc pogotowie, które odwiozło nietrzeźwego do szpitala.





dodaj swój komentarz Komentarze (0)