Straż miejska: mandaty za picie
data: 2011-03-17 (11:59)
Jak mogą walczą z pijącymi w miejscach publicznych - tylko w środę strażnicy miejscy wystawili za to wykroczenie cztery mandaty.
Zanim strażnicy przystąpili do akcji, niejako na "rozgrzewkę" wystawili o godz. 13.25 mieszkańcowi Chechła Drugiego 50-złotowy mandat za zaśmiecanie terenu u zbiegu ulic Moniuszki i Szarych Szeregów.
O godz. 17.30 w Parku Wolności patrol natknął się na dwóch osobników spożywających alkohol w miejscu publicznym. Pabianiczanie dostali po 100 złotych mandatu. Kolejną "stówę" musi zapłacić mężczyzna, który raczył się alkoholem na skwerku u zbiegu ulic Jana Pawła II i Konopnickiej.
Wreszcie 15 minut po północy w okolicach ulic Moniuszki i Grabowej bezceremonialnie pił alkohol Jerzy J. Jego zachowanie nie umknęło czujnym strażnikom i Jerzy J. też zapłaci 100 zł.
Ostatnio strażnicy widzą więcej, nawet gdy... nic nie widać. We wtorek po godz. 18.00 wychwycili jadącego bez świateł rowerzystę. Za brak oświetlenia cyklista musi zapłacić 100 zł. Taką samą kwotę musi zapłacić chłopak, który w okolicach ulic Mielczarskiego i Dąbrowskiego szarżował motorowerem bez kasku.
Ponadto strażnicy pouczają obywateli. Codziennie nawet po kilkanaście osób.
- Między innymi za używanie niecenzuralnych słów w miejscach publicznych - mówi Ireneusz Niedbała, zastępca komendanta straży miejskiej. - Jeżeli w trakcie interwencji ktoś się należycie zachowuje jest pouczany. Jeżeli sprawia kłopoty podczas interwencji, wówczas wystawiamy mandat.






dodaj swój komentarz Komentarze (4)
przedstawiciele handlowi
podziękowania dla Dyktatury , Radnych i tych co kierują "Czarnymi" że tak wyciągają pieniądze z kieszeni mieszkańców czepiając się za wszystko.
Ostatnio nawet w dzień kobiet dostałam mandat za pierdołę bo jest na strażników nagonka. Ciekawe kiedy się obudzimy my mieszkańcy i za miast czepiać się czarnych którym się nakazuje karać za wszystko byle wyciągnąć pieniądze od nas strasząc zwolnieniami, zaczniemy bojkotować wybory do miasta bo to ich sprawka i rozliczać ich za takie zarządzanie Strażą Miejską.
.
Jestem wolnym człowiekiem tylko nic mi nie wolno. Swoją drogą pan Jerzy spożywający alkohol 15 minut po północy musiał strasznie deprawować młodzież, wszak o wychowanie w trzeźwości tu chodzi.
wow!
cichy - sam też byś mógł pozbierać...
Tygrysy
ja bym im rozdał po plastikowym worku i gumowych rękawiczkach i jak tak sobie chodzą, to by mogli śmieci zbierać z chodników i trawników - większy byłby z tego pożytek...