Straż miejska: poległo trzech
data: 2010-11-05 (12:33)
W czwartek strażnicy miejscy znów musieli zmagać się z nietrzeźwymi pabianiczanami. Tym razem na świeżym powietrzu "zaległy" trzy osoby.
Po raz pierwszy strażnicy interweniowali o godz. 14.35 na dworcu PKP. Tam w poczekalni spał nietrzeźwy mężczyzna.
- Nie miał żadnych obrażeń, został przez strażników dobudzony i opuścił teren dworca - informuje Ireneusz Niedbała, zastępca komendanta straży miejskiej w Pabianicach.
Drugi nietrzeźwy usnął na ławce przy ul. Łaskiej. Strażnicy interweniowali tam o godz. 19.00. Mężczyzna nie miał obrażeń, jednak strażnicy wezwali pogotowie, które odwiozło pijanego do szpitala.
Wreszcie ostatni z "poległych" znów usnął na dworcu, późnym wieczorem, bo o godz. 22.40. Tym razem alkohol zmorzył go tuż przed wejściem do budynku. Strażnicy dobudzili mężczyznę, który udał się do domu.






dodaj swój komentarz Komentarze (3)
ortografia
do pabianiczanina - popracuj człowieku nad ortografią albo się nie ośmieszaj !!!!
Poza tym strażnik również płaci podatki i wyskakiwanie z tego typu tekstami świadczy jedynie o twoim ogromnym ilorazie inteligencji.
Doczytaj może jeszcze troszkę o uprawnieniach strażników a potem możesz się mądrować
odp do boju...
po pierwsze wzywaja bo taka jest procedura, gdyby przeworzony nie daj boze szedl na tamten swiat to zarowno policja jak i straz jesli by sama go chciala przewiez bez uprzedniego przebadania przez lekarza mieliby prokuratora na glowie..czyli po co i czemu i go brali skoro jest pogotowie i ich trzeba wezwac przed przewiezieniem delikwenta np do izby zatrzyman celem wytrzezwienia czy do domu, a dwa co do kfc kazdy ma prawo sie napic w pracy np kawy..ty moze masz przerwe w miejscu pracy a sluzby niestety czasem takiej nie maja mozliwosci wiec musza skorzystac z takich dobrodziejstw jak kfc.wiec zanim czasem zaczniesz sie urzalac czasem moze pomysl bo nie tylko ty placisz podatki bo pracujacy tam tez placa
do boju strazniku
płacimy ogromne pieniadze jako podatki praktycznie od wszystkiego.własnie z nich opłacani sa nasi strząnicy miejscy z panem zastepcą na czele. i co mamy za to - nic.jazeli ktoś zobaczy straznika w akcji to na pewno fatamorgana. owszem, w dni targowe wyłapują szaki handlarzy trawką - a właściwie obiadową włoszczyzną i przepędzają ogrodników bo ci są pokorni i nie używają brzydkich słów. a w tym przypadku - smiech na sali - do podpitego faceta,bez oznak jakiejkolwiek choroby, urazu nasi straznicy wzywaja pogotowie ratunkowe. pytam sie po co wezwano karetke , dlaczego straznicy nie zawiezli sami tego człowieka do przebadania jesli zachodziła wg nich taka potrzeba. odpowiem - ponieważ ich piekne samochody służą głównie do spozywania jedzenia pod KFC lub inną knajpką- sam widziałem.