Społecznik walczy o Park Wolności
data: 2012-02-10 (06:00)
Zakaz wjazdu na teren parku, odbudowa ścieżki zdrowia, odmulenie stawów. To niektóre z pomysłów na Park Wolności, jakie przedstawił radzie miejskiej Marcin Wiśniewski, członek Inicjatywy Grupy Obywatelskiej "Dobrzynka".
- Mam szczególny sentyment do tego miejsca. Często tu przychodziłem, kiedy byłem mały - przyznaje pan Marcin.
Swoje propozycje przedstawił radnym.
- Miasto powinno poczynić pewne kroki, by zadbać o park - mówi. - Nie chcę nic narzucać, bo wiem, że w budżecie pieniędzy nie ma. To są jedynie moje propozycje.
Jak twierdzi, do większości jego postulatów wystarczą jedynie dobre chęci, parę osób i symboliczne kwoty. Aby nie być gołosłownym zaoferował, że wraz z kolegami z IGO "Dobrzynka" nieodpłatnie posprzątają park. Także dzięki niemu studenci z Uniwersytetu Łódzkiego przeprowadzą inwentaryzację drzew i krzewów zielnych w Parku Wolności. Wcześniej "Dobrzynka" prowadziła już dwie podobne akcje: pierwszą z nich było sprzątanie Lasku Miejskiego, drugą - cmentarza ewangelickiego.
Związek Wiśniewskiego z przyrodą nie jest przypadkowy. Ukończył Ochronę Środowiska na Uniwersytecie Łódzkim. Pracował w Urzędzie Miejskim w Łodzi w Wydziale Ochrony środowiska i Rolnictwa, w pabianickim urzędzie w Wydziale Inżynierii Miasta i Ochrony Środowiska, a także w Urzędzie Marszałkowskim w Łodzi. Od ponad 4 lat jest wolontariuszem. Działa w Inicjatywie Grupy Obywatelskiej "Dobrzynka", należy też do polskiego oddziału Greenpeace.
- We wrześniu ubiegłego roku brałem udział w głośnej akcji Greenpeace w Białowieży, gdzie w odblaskowych koszulkach osłanialiśmy jeleniowate przed kulami myśliwych - mówi.
Wnioski Wiśniewskiego radni mieli rozpatrzeć w trybie pilnym. Wiceprezydent Grzegorz Mackiewicz miał się do nich ustosunkować do końca stycznia. Termin ten jednak przesunął się ze względu na chorobę prezydenta Zbigniewa Dychto.
- Zdaję sobie sprawę, że ten termin może zostać przesunięty, ale daję słowo, że będę pilnował tematu. Nie dam się łatwo zbyć - zaznacza pan Marcin.
Oto część propozycji, jakie przedstawił radnym Marcin Wiśniewski:
- zakaz wjazdu samochodów na teren parku
- posprzątanie i odmulenie stawów
- stworzenie ścieżki dendrologicznej
- odtworzenie ścieżki zdrowia
- poszerzenie sceny w amfiteatrze






dodaj swój komentarz Komentarze (12)
Wszystko git oprócz zakazu wjazdu samochodów
Przecież klienci restauracji, rodzice z dziećmi czy spacerowicze muszą mieć jakieś miejsce do zaparkowania samochodu
wspaniale
cudownie, ale i tak miasto stwierdzi, że nie ma pieniędzy i nic się nie da zrobić, ponieważ w budżecie nie znajdzie się absolutnie nic na realizację planów. ktokolwiek wystąpi z jakąś inicjatywą bądź nawet żądaniem, Pan Prezydent zbywa go grzecznie, ale stanowczo.
sam pomysł jest wspaniały, świetnie, że ktoś chce coś zrobić z tym miejscem, które obecnie jedynie straszy. brawo.
Popieram!!!!
Pomysł znakomity,nareszcie ktoś pomyślał o tym parku.Miejsce śliczne tylko od lat zaniedbane.Myślę,że znajdzie się wielu chętnych do pomocy.Można też w prace porządkowe zaangażować młodzież.A władze niech nareszcie coś zrobią dla mieszkańców.
cdn.
Uważam, że nie można się zniechęcać! Rzeczywiście na pewno coś popsują, zniszczą, ale jeśli nic nie będziemy robić to usiądźmy w tym g-nie i płaczmy... nad sobą!