Seria zwycięstw przerwana. 1:1 z Różycą
data: 2010-04-30 (21:13)
Pierwszą groźną okazję stworzyli sobie pabianiczanie. W 3. minucie z dystansu mocno uderzył Marcin Gabrysiak, piłka otarła się o głowę jednego z piłkarzy Różycy i minimalnie minęła bramkę.
W 8. minucie Łukasz Dziąg znajdujący się na lewej stronie boiska dostrzegł wbiegającego w pole karne Piotra Szynkę i idealnie dośrodkował na nogę najlepszego snajpera PTC, ten dobrze przyjął piłkę w pełnym biegu, strzelił po długim rogu, futbolówka zatrzymała się jednak na słupku.
Słupek uratował gości z Różycy ponownie w 22. minucie. Tym razem szczęścia brakło Gabrysiakowi, który przedryblował kilku rywali i z rogu pola karnego oddał kąśliwy strzał.
W 36. minucie prowadzenie mógł objąć LKS. Sebastian Bogusz jednak przeniósł piłkę ponad poprzeczką strzelając z rzutu wolnego tuż zza "szesnastki".
Chwilę później po błędzie w środku pola Macieja Krenca do spółki z Wojciechem Jańczakiem piłkę przejął Gabrysiak, popędził w stronę bramki gości, podał do Przemysława Felczaka, ten strzelił mocno w krótki róg, jego uderzenie sparował na róg Adam Borczyk.
Tuż po zmianie stron "Fioletowym" udało się wyjść na prowadzenie. Szynka w polu karnym minął kilku przeciwników, będąc już przed bramkarzem gości zachował się źle, strzelając prosto w niego, ale piłka trafiła na głowę Dziąga, który z 5 metrów nie miał problemów z trafieniem do siatki.
W 59. minucie w zespole gości na murawie pojawił się Piotr Trześniowski. I po upływie zaledwie kilkudziesięciu sekund cieszył się z gola wyrównującego. Po błędzie w polu karnym Rafała Raźniewskiego futbolówka znalazła się pod nogami Trześniowskiego, który z najbliższej odległości posłał piłkę do bramki strzeżonej przez Wojciecha Sucheckiego.
Po golu wyrównującym tempo spotkania wzrosło. Najlepszą do zdobycia drugiej bramki dla PTC miał Szynka. W 68. minucie wpadł w pole karne, strzelił, wszyscy zgromadzeni na stadionie już widzieli piłkę w siatce, ta jednak o centymetry minęła słupek bramki gości. W odpowiedzi po dobrym prostopadłym podaniu w dogodnej sytuacji znalazł się Sebastian Bagatella, ale ryzykownym wślizgiem niebezpieczeństwo zażegnał Suchecki.
W niedługim odstępie czasu znów było groźnie pod pabianicką bramką, ale płaski strzał z 16 metrów Krzysztofa Dorynia. wybronił popularny "Suchy".
Kwadrans przed końcem blisko swojego drugiego gola był Trześniowski, ale strzelając głową po rzucie rożnym nieznacznie chybił.
Jeszcze bliżej zdobycia decydującego gola byli pabianiczanie. W 88. minucie z rożnego centrował Rafał Bargiel, futbolówka spadła na głowę Gabrysiaka, gdyby jego uderzenie miało nieco więcej precyzji, to PTC wygrałoby po raz piąty z rzędu, a tak spotkanie zakończyło się podziałem punktów.
PTC Pabianice - LKS Różyca 1:1 (0:0)
1:0 - Łukasz Dziąg (48), 1:1 - Piotr Trześniowski (59)
PTC: Suchecki - Raźniewski, Drewniak, Pintera - Bogdan, Dziąg, Komorowski, Kosmala (46. Bargiel), Gabrysiak - Felczak (59. Kacprzyk), Szynka
LKS: Borczyk - Bogusz, Jatczak, Jańczak, Młynarczyk (59. Trześniowski) - Zych, Bagatella, Pawlak, Doryń - Krenc, Jankowski (77. Polakowski)






dodaj swój komentarz Komentarze (0)