Rozbił auto rodziców. Chciał się powiesić
data: 2011-11-14 (12:16)
W sobotę policjanci uratowali życie 18-latkowi, który chciał powiesić się na skakance. Motywem jego desperackiego kroku była obawa przed reakcją rodziców po tym, jak dzień wcześniej rozbił ich samochód.
W sobotę przed południem do dyżurnego pabianickiej komendy zadzwonił młody chłopak, który roztrzęsionym głosem stwierdził, że zamierza odebrać sobie życie. Dyżurny w rozmowie ustalił gdzie przebywa i natychmiast na miejsce skierował mundurowych.
- Dosłownie sekundy zadecydowały o życiu 18-latka, bowiem przybyli do jednej ze wsi w powiecie pabianickim, policjanci zobaczyli przez okno siedzącego na poddaszu chłopaka z zawiązaną na szyi pętlą zrobioną ze skakanki - opowiada Joanna Szczęsna, rzecznik pabianickiej policji. - Drugi jej koniec przywiązany był do belki dachowej. Policjanci zdjęli pętlę z szyi desperata i próbowali nawiązać z nim kontakt.
Przez pół godziny roztrzęsiony i zapłakany 18-latek nie był w stanie wydusić z siebie słowa. Dopiero po pewnym czasie stróże prawa dowiedzieli się, co skłoniło go do tak desperackiego kroku.
- Powodem był rozbity przez niego samochód rodziców, a obawa przed ich reakcją po powrocie z zagranicy i nadszarpnięte ich zaufanie stały się motywem do targnięcia na swoje życie - dodaje rzecznik. - Chłopak trafił na obserwację do szpitala.





dodaj swój komentarz Komentarze (2)
re
Większość samobójstw to wołanie o pomoc.
Po co wzywał policję jak chciał się powiesić?
Czyli świrował, nie chciał popełnić samobójstwa