Rodzice i babcia pili, dziecko płakało
data: 2010-12-28 (10:59)
Sąsiadka usłyszała płacz dziecka w mieszkaniu, w którym odbywała się libacja. Ojciec i babcia malca byli w sztok pijani. Niewiele lepiej wyglądała jego matka, która... przyszła do komendy po swoje dziecko.
W poniedziałek od godzin przedpołudniowych w jednym z mieszkań przy ul. Słowackiego trwała libacja alkoholowa z udziałem piątki biesiadników. Zachowywali się głośno, jednak nie to zwróciło uwagę jednej z lokatorek, a dobiegający zza ściany płacz rocznego chłopca.
- Kobieta, mając obawy, że rodzice zajęci spożywaniem alkoholu wraz ze swymi kompanami zapomnieli o malcu, zaalarmowała policjantów - mówi Joanna Szczęsna, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Pabianicach. - Stróże prawa po przybyciu pod wskazany adres, zastali pięć osób siedzących za stołem zastawionym kieliszkami i butelkami po alkoholu. Wśród biesiadników był ojciec rocznego chłopca i babcia, którzy mieli po ponad dwa promile alkoholu w organizmie.
Policjanci, widząc, że żaden z biesiadników, w szczególności 44-letni ojciec nie jest w stanie należycie zaopiekować się malcem, przekazali go pod opiekę jednej z sąsiadek. Matki chłopca nie było w domu, ale niedługo po tym, jak policjanci doprowadzili jej męża do komendy w celu zbadania stanu trzeźwości, kobieta przyszła do komendy.
- Jej stan trzeźwości pozostawiał wiele do życzenia. Miała w organizmie ponad dwa promile alkoholu - dodaje Szczęsna. - Gdzie była i dlaczego nie otoczyła wraz ze swoim mężem należytą opieką swojego rocznego synka? Na te i inne pytania policjantów niebawem odpowiedzą obydwoje rodzice.





dodaj swój komentarz Komentarze (0)