PTC - Start Brzeziny 2:3. Punkty były blisko
data: 2011-05-23 (15:33)
"Fioletowi" byli blisko wywalczenia punktu, niestety ich katem okazał się Maciej Borowski, zdobywca wszystkich trzech bramek dla gości.
Brzezinianie objęli prowadzenie w 19. minucie. W narożniku boiska kapitan Startu Kamil Walczak z łatwością ograł Roberta Kacprzyka i doskonale zagrał w pole karne do niepilnowanego Macieja Borowskiego, który z zimną krwią pokonał Marcina Kowalskiego. PTC odpowiedziało 180 sekund później. Doskonałym prostopadłym podaniem popisał się Łukasz Dziąg, a Michał Bogdan wykorzystując swoją szybkość ograł jednego z obrońców i strzałem w długi róg doprowadził do wyrównania. Tuż przed przerwą ponownie na prowadzenie wyszli piłkarze Startu. Około 25 metra od bramki PTC sfaulował Kacprzyk, a z rzutu wolnego kapitalnie przymierzył Borowski obok bezradnego "Kowala". Chwilę po zmianie stron snajper gości skompletował hattricka. Tym razem pokonał pabianickiego bramkarza strzałem głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Od tego momentu to "Fioletowi" objęli inicjatywę w meczu. W 64. minucie Piotr Szynka wychodząc sam na sam z Dariuszem Bresiem minimalnie chybił. Po chwili "Pepe" miał kolejną dogodną okazję, jednak strzelił tylko w boczną siatkę. Najlepszy snajper PTC wiosną nie trafił jeszcze do bramki rywala. Pabianiczan do końca meczu stać było tylko na gola kontaktowego. W 84. minucie z lewej strony dośrodkował Łukasz Madajczyk, a z bliska głową trafił Przemysław Felczak.
JAN WOJTAL
PTC Pabianice - Start Brzeziny 2:3 (1:2)
Gole: Bogdan 22, Felczak 84 - Borowski 19, 40, 50
PTC: Kowalski - Kacprzyk, Komorowski, Drewniak, Bomba - Bogdan, Kling (61. Madajczyk), Dziąg, Gabrysiak (46. Felczak) - Szynka, Kosmala (46. Gromadzki)
Żółte kartki: Kacprzyk, Dziąg, Bomba





dodaj swój komentarz Komentarze (0)