PTC rozprawiło się z juniorami
data: 2011-08-17 (09:28)
Za podopiecznymi Leszka Józefiaka ostatni poligon doświadczalny. W najbliższą sobotę, w Dłutowie "Fioletowych" czeka ciężka batalia o ligowe punkty.
W próbie generalnej przed inauguracja ligi okręgowej, w zespole PTC zabrakło kilku ważnych zawodników m. in. Kamila Wlazło, Roberta Kacprzyka, Łukasza Madajczyka, Przemysława Felczaka czy Jarosława Szmytki.
Zagrali za to nowi - Tomasz Janica, Michał Błoch i Rafał Cukierski. Kibiców szczególnie interesował ten ostatni, testowany napastnik z rezerw III-ligowego Włókniarza Zelów. Trzeba przyznać, że "Cukier" niczym szczególnym na tle nowych kolegów i rywali się nie wyróżnił. Wysoki, smukły atakujący w ostatnim teście przed ligą do siebie nie przekonał. Oprócz ładnego strzału w poprzeczkę, zmarnował stuprocentową okazję, kopiąc z bliska w ręce bramkarza.
Nietęgą minę miał siedzący na trybunach menadżer Cukierskiego, Andrzej Włodarek. Ciekawe czy udało mu się przekonać prezesa PTC, Jarosława Haburę do podpisania umowy z jego piłkarzem?
Jeżeli trener Józefiak chciałby szukać pozytywów przed ligą - kilka z nich na pewno może znaleźć.
Po pierwsze - skuteczność Piotra Szynki. Snajper wyborowy PTC potwierdził, że wraca do wysokiej dyspozycji.
Po drugie - rosnąca forma weteranów. Łukasz Pintera imponował spokojem i przeglądem sytuacji, Michał Błoch po wejściu na boisko uporządkował grę "Fioletowych" w środku pola.
Po trzecie - bramkarze. Zarówno Radomir Znojek jak i Adam Wilczyński we wczorajszym sparingu pokazali, że nie jest ławto ich zaskoczyć.
Po czwarte - powrót Rafała Bargiela. Na razie tylko do treningów, ale jeżeli ten zdolny chłopak trochę poćwiczy i wróći do formy, szkoleniowiec "Fioletowych" będzie miał z niego pożytek.
Ale są też rzeczy, które trenerowi PTC spędzają sen z powiek.
Po pierwsze - gra w obronie. Trójka defensorów w składzie Marcin Świercz, Robert Bomba i Rafał Raźniewski dopuściła pod bramką do kilku groźnych sytuacji. W meczu z bardziej doświadczonym rywalem może się to źle skończyć.
Po drugie - nieskuteczność. Starcie z juniorami powinno się skończyć wynikiem co najmniej dwucyfrowym. Niestety, gracze PTC pudłowali na potęgę.
Po trzecie - gra skrzydłami. To, co wczoraj pokazywali Mateusz Kling i Mateusz Przybylski momentami wzywało o pomstę do nieba. W twardej, ligowej walce "gra pod siebie" może się skończyć groźną kontuzją.
Po czwarte - linia pomocy. Jak na dłoni widać, że zespołu PTC wycięto serce (Michał Bogdan, Łukasz Dziąg, Kacper Kosmala), a próby przeszczepu z linii obrony (Paweł Drewniak) i ataku (Szynka) są na razie niezbyt udane. Pacjent co prawda żyje, lecz nie wiadomo jak długo...
Na marginesie warto wspomnieć, że juniorzy PTC nie odstawiali nogi i zagrali niezły mecz. Kilku chłopaków pokazało, że ma naprawdę duże możliwości i w niedługim czasie coraz głośniej powinno pukać do pierwszego zespołu.
PTC - PTC juniorzy 4:2 (1:0)
gole dla PTC: Szynka 2, Bargiel, Kling.
PTC: R. Znojek - Świercz, Raźniewski, Bomba - Kling, Łondka, Drewniak, Szynka, Pintera - Cukierski, Janica. Na zmiany m. in.: Wilczyński, Przybylski, Błoch, Bargiel.
PTC juniorzy: Kopa (Felczak, Wawrzyński) - Malinowski, P. Przybylski, B. Znojek, Madejski - Grałka, Szmytka, Szewczyk, Bartyzel - Hetmanek, Kopka. Na zmiany: Żukowski, Morawski, Urbaniak, Mita, Zieliński, Tracz, Ślęzak, Jabłoński.






dodaj swój komentarz Komentarze (4)
Chyba jednak A-klasa
Chciałbym się mylić. Ale w tym składzie utrzymać się będzie trudno.Powodzenia w 1-szym meczu w Dłutowie.
treść jest ok
A ja będę bronił dziennikarza, trzeba po prostu uważnie czytać, autor artykułu chwali Szynkę za grę w ataku, natomiast za nieudane (zresztą słusznie) uznaje jego próby gry w pomocy.
Treść wypowiedzi
Nie rozumiem jednego...
"Po pierwsze - skuteczność Piotra Szynki."... "ataku (Szynka) są na razie niezbyt udane"
Zdecydować się!!!
Nazwisko juniora PTC
Błąd w nazwisku jednego z graczy juniorów.
Nie Nita tylko Mita ;)