PTC - Górnik Łęczyca 3:1. Znów świetna pierwsza połowa
data: 2010-04-25 (00:06)
Już w 4. minucie powinno być 1:0. Przemysław Felczak znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem Górnika Krzysztofem Stępniem, zdecydował się na techniczny lob, nieznacznie przeniósł jednak piłkę nad poprzeczką.
Chwilę później piłka znalazła się w siatce gości. Po dośrodkowaniu z lewej strony boiska Piotra Szynkę uprzedził obrońca gości Rafał Żemigała i głową pokonał własnego bramkarza.
"Fioletowi" poszli za ciosem. W 10. minucie jeden z zawodników Górnika zagrał idealną prostopadłą piłkę do... Szynki, który wyszedł wprost na Stępnia, jednakże nieco przecenił swoje możliwości i pomylił się, nie trafiając w bramkę.
Jednak co się odwlecze, to nie uciecze. W 26. minucie Szynka ponownie wychodzi sam na sam i tym razem nie myli się, pewnie strzelając pod poprzeczkę i "Fioletowi" prowadzą już 2:0.
Górnicy nie zdążyli się jeszcze otrząsnąć po golu numer 2, a już Stępień musiał wyciągać z siatki piłkę po raz trzeci. Z dystansu uderzał Kacper Kosmala, golkiper gości sparował piłkę na bok pola karnego, tam dopadł do niej Felczak i świetnie podał wzdłuż bramki do Szynki, któremu wystarczyło tylko dostawić nogę.
W 54. minucie emocje w tym meczu mogły się skończyć, gdyby Felczak będąc w polu karnym wykorzystał dogodną okazję, jednak nieczysto trafił w piłkę i ta poleciała wysoko nad bramką. Chwilę po tej sytuacji kontrę wyprowadził Górnik, po której niepilnowany w polu karnym Michał Książek pokonał Wojciecha Sucheckiego.
Po zdobyciu bramki Górnik złapał wiatr w żagle, przez kilkanaście minut będąc zespołem przeważającym i prowadzącym grę. Najgroźniejszą okazję do zdobycia gola kontaktowego miał w 60. minucie Łukasz Olczyk, ale będąc w "szesnastce" trafił w poprzeczką. W 66. minucie uderzenie Łukasza Laskowskiego z trudem wybronił Suchecki.
Pabianiczanie mogli zdobyć czwartą bramkę, ale zabrakło im skuteczności. W 75. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Rafała Bargiela Paweł Drewniak z bliska pomylił się, strzelając głową nad poprzeczką, a w końcówce spotkania Robertowi Kacprzykowi i Marcinowi Gabrysiakowi brakło zimnej krwi by wykorzystać dogodne sytuacje.
Warto dodać, że na meczu pojawiła się kilkudziesięcioosobowa grupa kibiców gości, co na poziomie V ligi jest rzeczą właściwie niespotykaną.
Po tym zwycięstwie PTC awansowało na czwartą (najwyższą w sezonie) pozycję w tabeli. "Fioletowi" po raz pierwszy od 1. kolejki wyprzedzili lokalnego rywala. W środę o godz. 17.30 zagrają na własnym stadionie zaległy mecz 18. kolejki z przedostatnim w tabeli LKS-em Gałkówek.
PTC Pabianice - Górnik Łęczyca 3:1 (3:0)
1:0 - Rafał Żemigała (sam., 5), 2:0 - Piotr Szynka (26), 3:0 - Piotr Szynka (34), 3:1 - Michał Książek (56)
PTC: Suchecki - Raźniewski, Drewniak, Pintera - Bogdan, Bargiel (83. Wlazło), Kosmala, Kacprzyk (86. Kubasiewicz), Gabrysiak - Szynka (71. Tybura), Felczak (90. Szmytka)
Górnik: Stępień - Haśliński, Czekalski, Żemigała (80. Kaźmierczak), Sieczka (19. Książek) - Pielesiak, Kowalski, Nowicki, Ziemniak - Laskowski, Olczyk







dodaj swój komentarz Komentarze (1)
film z oprawy górnika
http://www.youtube.com/watch?v=Xo0nqBRJc28