Problem rozwiązany: Bracka i Żytnia będą jednokierunkowe
data: 2011-04-15 (13:07)
Przez blisko dobę plany uruchomienia na ulicach Brackiej i Żytniej ruchu jednokierunkowego stanęły pod znakiem zapytania. W piątek po południu problem udało się rozwiązać. Póki co - tymczasowo.
Od piątku ulice Bracka i Żytnia miały być ulicami jednokierunkowymi. Ale nie są i w najbliższym czasie nie będą. 12 tysięcy złotych na nowe znaki to - na razie - pieniądze wyrzucone w błoto. Taki komunikat pojawił się w czwartek wieczorem.
Wszystko dlatego, że na uruchomienie ruchu jednokierunkowego nie wyraziła zgody Komisja Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Decydujący głos miała tutaj policja. Jej przedstawiciel stwierdził, że wjazd na osiedlowy parking przy skrzyżowaniu ul. Kopernika i Brackiej wprost z tej drugiej ulicy zagraża bezpieczeństwu.
- Chcemy, by ruch pod blokami był jak najmniejszy i napływał tylko z jednego kierunku. Wjazd na parking z ulicy Brackiej zmuszałby kierowców z niego korzystających do przejechania całej ulicy Brackiej od strony ulicy Narcyza Gryzla. To zwiększyłoby ruch pod blokami i możliwość wystąpienia niebezpieczeństw - tłumaczył Tomasz Wójcicki, kierownik ogniwa sekcji ruchu drogowego w pabianickiej policji.
Żeby uruchomić ruch jednokierunkowy, trzeba byłoby stworzyć nowy wjazd na parking, od strony ulicy Kopernika. To jednak koszt rzędu 20 tysięcy złotych, a na taką inwestycję Zarządu Dróg i Zieleni Miejskiej nie stać. Zarząd i tak wydał już 12 tysięcy złotych na nowe oznakowanie obu ulic. Dopóki problem nie zostanie rozwiązany, będą to pieniądze wyrzucone w błoto.
W piątek dyrektor ZDiZM Stanisław Wołosz spotkał się w tej sprawie ze starostą Krzysztofem Haburą. Udało mu się przekonać szefa powiatu, by jednoosobowo podpisał nową organizację ruchu. Wstępną zgodę na wspólne stworzenie nowego wjazdu wyraził też prezes Wacław Przybylski, Pabianickiej Spółdzielni Mieszkaniowej, której mieszkańcy parkują na feralnym parkingu.





dodaj swój komentarz Komentarze (10)
PARODIA
Caly tydzien jest juz zakaz wjazdu, a ludzie ciagle w ogole nie patrza na znaki tylko jada masowo pod prad. To juz jest zalosne co wyprawiaja Ci ludzie. Tylko postawic jakas kamere lub Policje zeby lapac tych typow to bylby wielki przyplyw gotowki ! ! !
Dzikie miasto
Czy w tym mieście ustawienie kilkunastu znaków na dwóch ulicach naprawdę musi się ciągnąć od września?! Przypomnę, że już wtedy był projekt organizacji ruchu i od 15 października miała ona wejść w życie. Ale nie... Do ostatniej chwili mamy piękną zagadkę - będzie jednokierunkowa, czy nie? Bo przez ponad pół roku trzech panów jeszcze nie zdążyło się dogadać.
A już hitem jest, że na Żytniej powieszony był nakaz skrętu w lewo... na latarni w ciągu pieszym, odgrodzonym barierkami, gdzie żaden samochód by nie przejechał. Kto tam miał skręcać w lewo? Piesi? Ale już zdjęli...
To jest patologia. Skoro z tak błahą sprawą jest tyle problemów, to co się dziwić, że już półtora roku ciągnie się wprowadzenie zakazu wjazdu dla ciężarówek na Zamkową... Tu niczego nie da się załatwić normalnie. A szkoda. Bo czasami do tego, żebyśmy żyli w normalnym mieście, wystarczy trochę chęci i zdrowego rozsądku. W Pabianicach nie ma ani jednego, ani drugiego.
A po co spóldzielcom parking ?
Dzisiaj spóldzielcy wydadzą pieniądze na nowy wyjazd z parkingu, a jutro Przybylski nie informując ich o tym, sprzeda parking.
rewers
po podobnie należało by zrobić z wjazdem na miejsca parkingowe między bloki od strony N.Gryzla. teraz cały ruch leci żytnią i zamiast bezpieczniej przed przedszkolem to mamy ruch jak na warszawskiej.