Pabiks: emocje z happy endem
data: 2012-02-06 (14:59)
Szczypiorniści Pabiksu po emocjonującym meczu pokonali rezerwy pierwszoligowego AZS-u Warszawa 28:26.
Przedmeczowy skład wskazywał na to, że miejscowi mogą odetchnąć z ulgą. W zespole gości brakowało kata Pabiksu z pierwszego meczu w stolicy - Marcina Prokopa. Wynik meczu otworzył w 3. minucie celnym rzutem Cezary Król, a po chwili wyrównał Adrian Nowicki. Początek spotkania należał do gości z Warszawy, w 18. minucie trener Włodzimierz Stawicki zmuszony był wziąć czas, bowiem pabianiczanie przegrywali 4:7, a gra wyraźnie im się "nie kleiła".
Pod koniec pierwszej części mecz został przerwany na kilka minut, bowiem opatrywany przez ratowników medycznych był bramkarz Pabiksu Marcin Zajkiewicz, który chwilę wcześniej obronił rzut jednego z gości... twarzą.
Do przerwy na tablicy widniał wynik 9:9, co nie zapowiadało gradu goli w drugiej połowie. Obu zespołom kilkunastominutowy odpoczynek wyraźnie pomógł, bo po przerwie zawodnicy grali zdecydowanie skuteczniej. Tuż po zmianie stron Michał Kaflak trafił na 10:9, po raz pierwszy w tym meczu wyprowadzając Pabiks na prowadzenie. Nie minęły jednak 3 minuty, a goście zdobyli 4 bramki z rzędu i znów pabianiczanie musieli gonić wynik. Ta sztuka im się powiodła, bowiem w przeciągu następnych 10 minut zdobyli 9 bramek przy zaledwie 3 trafieniach warszawian. Na skrzydle szalał Daniel Zajączkowski, a bezbłędny na linii 7 metrów był Sebastian Stawicki.
W 47. minucie AZS doprowadził do remisu 19:19, ale skupieni szczypiorniści Pabiksu nie pozwolili "akademikom" przejąć inicjatywy i sami po chwili ponownie prowadzili kilkoma golami. W drużynie AZS-u świetne zawody rozegrał Piotr Piechowski (najskuteczniejszy gracz meczu - 10 goli), ale to nie wystarczyło by tego dnia wyjechać z hali w Ksawerowie ze zdobyczą punktową. W końcówce spotkania bardzo dobrze prezentował się drugi z pabianickich bramkarzy, Paweł Czapelka, najpierw broniąc karnego, a później raz po raz zatrzymując ataki zespołu z Warszawy. Po stronie Pabiksu skuteczni byli m. in. Włodzimierz Stawicki i Grzegorz Gozdalski, i na 2 minuty przed końcem stało się jasne, że pabianiczanie tego meczu nie przegrają, biorąc tym samym rewanż za jednobramkową porażkę z Warszawy w pierwszej rundzie.
JAN WOJTAL
Pabiks Pabianice - Zepter II AZS UW Warszawa 28:26 (9:9)
Pabiks: Paweł Czapelka, Marcin Zajkiewicz - Adrian Nowicki 6, Daniel Zajączkowski 5, Sebastian Stawicki 5, Grzegorz Gozdalski 4, Michał Kaflak 2, Szymon Kubicki 2, Włodzimierz Stawicki 2, Seweryn Tosik 1, Adam Pietrzykowski 1, Andrzej Lasowy
Zepter: Hubert Strzępka - Piotr Piechowski 10, Mateusz Zadrożny 6, Cezary Król 4, Damian Garwoliński 2, Hubert Chmielewski 2, Michał Flisiak 2, Grzegorz Nasiadło, Michał Żyłka.





dodaj swój komentarz Komentarze (0)