Nie dała się recydywiście
data: 2011-11-26 (09:43)
Policjanci zatrzymali 35-latka, który napadł idącą do pracy kobietę i usiłował wyrwać jej torebkę. Pokrzywdzona krzykiem spłoszyła napastnika, uratowała torebkę, choć z obrażeniami twarzy trafiła do szpitala.
5 listopada wczesnym rankiem, 50-letnią pabianiczankę idącą do pracy ulicą 20 Stycznia, zaczepił młody mężczyzna, pytając o drogę na Stare Miasto. Kobieta wyjaśniła jak ma dotrzeć do celu, nie przypuszczając, że za chwilę będzie ofiarą. Napastnik wyprzedził 50-latkę, po czym zatrzymał się i przykucnął, udając że wiąże but.
- Gdy tylko go minęła, zaatakował kobietę od tyłu, zakrył jej usta, by nie wzywała pomocy, przewrócił na chodnik, uderzając kilkakrotnie w twarz i próbując cały czas wyrwać usilnie trzymaną przez nią torebkę - opowiada Joanna Szczęsna, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Pabianicach. - Dzielna pabianiczanka nie dała się rabusiowi i zaczęła głośno krzyczeć, wzywając pomocy. To wystraszyło napastnika, który uciekł z miejsca zdarzenia, pozostawiając poturbowaną ofiarę na chodniku.
Pokrzywdzona z obrażeniami twarzy trafiła do szpitala, a gdy tylko poczuła się lepiej, złożyła zawiadomienie o przestępstwie. Kryminalni po otrzymaniu informacji o rysopisie napastnika rozpoczęli działania zmierzające do ustalenia jego personaliów. Spośród grona "notowanych" wytypowali jednego mężczyznę, rysopisem odpowiadającemu sprawcy.
- Na efekty ich pracy nie trzeba było długo czekać, bowiem typowanie okazało się strzałem w dziesiątkę - dodaje rzecznik.- 35-latek, który we wrześniu opuścił mury zakładu karnego i ma sowim koncie podobne przestępstwa, został 23 listopada zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie.
Zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mu zarzutu usiłowania rozboju. Sąd rozpatrzy złożony przez prokuraturę wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Niewykluczone, że 35-latek trafi niebawem za kraty.





dodaj swój komentarz Komentarze (1)
Droga Redakcjo
opisujecie coś, co miało miejsce 3 tygodnie temu, a o wczorajszym posiedzeniu Rady Miasta u Was cisza, a konkurencja już wczoraj wieczorem zamieściła artykuł.