Nastolatka na "gigancie"
data: 2011-11-26 (09:32)
Całą noc trwały poszukiwania 15-latki, która po awanturze z matką wyszła z domu i do niego nie wróciła. Dopiero nad ranem, przemarznięta znalazła się u swoich dziadków kilkanaście kilometrów od domu.
W czwartek przed godz. 23.00 do pabianickiej komendy zgłosiła się kobieta, informując o zaginięciu swojej 15-letniej córki, która w godzinach popołudniowych wyszła z domu i do tej pory nie powróciła. Nastolatka, po awanturze z matką zakomunikowała, że udaje się do kościoła, po czym do domu już nie wróciła.
Dziewczyna nie miała przy sobie telefonu, zatem pozostało tylko przeczesywanie pabianickich ulic i przepytywanie rodziny oraz znajomych 15-latki. Choć natychmiast informacje o jej zaginięciu zostały rozesłane do ościennych jednostek, przez całą noc nie było żadnych informacji, mogących pomóc w jej odnalezieniu.
Policjanci wraz ze strażnikami miejskimi patrolowali miasto w poszukiwaniu 15-latki, jednak na wyludnionych w nocy ulicach nikogo podobnego do rysopisu dziewczyny nie spotkali. Sprawdzono również adres jej dziadków w miejscowości oddalonej kilkanaście kilometrów od Pabianic, jednak tam jej również nie było.
Dopiero nad ranem, dyżurny otrzymał informacje od matki zaginionej, że dziewczyna chwilę wcześniej dotarła do dziadków i jest cała i zdrowa, choć przemarznięta. Policjanci z Wydziału Kryminalnego wyjaśnią całą sprawę.





dodaj swój komentarz Komentarze (0)