Na imprezę z... Alem Capone!
data: 2012-02-22 (13:03)
Wymyślne przebrania i zabawa do białego rana. Tym w miniony weekend żyły pabianickie lokale. Skąpo ubrane Hawajki czy najsłynniejszy gangster Al Capone towarzyszyły imprezowiczom podczas zabawy w ostatni weekend karnawału.
Koniec karnawału to ostatni moment na szaloną imprezę. Wieść o zabawach w naszym mieście rozeszła się szerokim echem. W sobotni wieczór w restauracji Kiosk spotkać można było samego Ala Capone z jego wierną bandą.
- Dziś jestem podkomisarzem - mówi Edyta Okrojek. - Taka zabawa to kapitalny pomysł, często tu przychodzę, więc imprezy karnawałowej nie mogłam przepuścić.
Podczas gdy pani komisarz zajęta była rozmową z towarzyszką zabawy, tajemniczą Pauliną, tuż obok najsłynniejszy gangster i jego banda omawiali swoje niecne plany.
- To nasz zaprzyjaźniony lokal - wyjaśnia wspólniczka Capone, Marta. - Często go odwiedzamy, dlatego karnawał zakończymy właśnie tu.
Podczas gdy w złoczyńcy knuli plany kolejnych napadów, w kawiarni Boniecki Cafe trwała niemal rajska zabawa. Tu na imprezę zapraszały zacne hawajskie dziewice. Witały swoich gości tradycyjnymi wieńcami z egzotycznych kwiatów.
- Na razie dopiero zaczynamy imprezę - wyjaśnia Czarek, który na Hawaii Party przybył ze znajomymi. - Właściwie to zabawę karnawałową rozpoczęliśmy już w zeszłym tygodniu, teraz jesteśmy tu, ale gdzie ją skończymy, to się okaże.
Jedno jest pewne: w tak doborowym towarzystwie, jakie zawitało do naszych lokali, zabawa w trwała do białego rana.






dodaj swój komentarz Komentarze (0)