Mógł zamarznąć, trafił do szpitala
data: 2010-11-30 (11:56)
Strażnicy miejscy przy ul. Narutowicza znaleźli wczorajszego wieczoru pijanego mężczyznę. Był tak pijany, że nie mógł ustać na nogach...
Ponieważ temperatura spadła poniżej zera nietrzeźwy mężczyzna mógł zamarznąć. Patrol strażników znalazł go przed godz. 20.00, przy schodach kamienicy przy ul. Narutowicza 29.
- Nie miał obrażeń zewnętrznych, ale jego stan nie pozwalał mu na to, by utrzymać się na nogach - mówi Ireneusz Niedbała, zastępca komendanta straży miejskiej w Pabianicach. - Wezwaliśmy pogotowie, które odwiozło mężczyznę do szpitala.
Szczególnie zimą strażnicy miejscy są wyczuleni na osoby nietrzeźwe leżące na zewnątrz. Także jak co roku, strażnicy mają listę miejsc, w których koczują bezdomni. Codziennie sprawdzają te miejsca.
- Z reguły pouczamy bezdomnych, żeby udali się do schroniska, ale większość nie chce tego robić. Powód jest prosty: tam obowiązuje zakaz spożywania alkoholu - dodaje zastępca komendanta. - W wyjątkowych przypadkach możemy taką osobę przewieźć do schroniska, jednak tylko wtedy, gdy sobie tego zażyczy.
Strażnicy, wiedząc gdzie przebywają bezdomni, zaglądają do nich często i sprawdzają, czy nie potrzebują pomocy.






dodaj swój komentarz Komentarze (2)
no właśnie
W Polsce obowiązuje kult picia, dlatego pijani mogą liczyć na przywileje, których nie ma normalny obywatel - obsługa bez kolejek, wszystkie badania za free.
Jak będę trzeźwy i będę miał atak wyrostka, to sam się muszę taksówką dotelepać na pogotowie, bo na przyjazd karetki nie mogę liczyć.
Nie chcę wyciągać za daleko idących wniosków, ale gdy nie można liczyć na przyjazd karetki, należy walnąć trzy setki, położyć się przed domem i poprosić kogoś, żeby zadzwonił. Na bank przyjadą.
atak zimy i meneli
narutowicza to jedna z lepszych ulic w naszym mieście pod względem leżących meneli wiec nie wiem dlaczego takie halo , sam się napilł więc niech sam sobie radzi , a tu straz miejska tu pogotowie a tu szpital - i tak menel ma super wypas - gorzałe plus obsługa.szkoda,że jeszcze nie dostał kołderki. to wszystko za pieniądze nasze czyli podatników.
A tymczasem wiele domów emerytów,niepełnosprawnych i wielodzietnych też nie ma ogrzewania , i czasem woda zamarza w mieszkaniu ale tymi ludzmi juz nikt się nie zajmuje, nie zapyta czy potrzebują opieki.