Mógł pozabijać ludzi!
data: 2011-08-23 (05:30)
W poniedziałek około godz. 21.00 na ul. Torowej zderzyły się daewoo tico i ford puma. Kierowca tico, 37-letni Ryszard M., był tak pijany, że po wyjściu z auta padł na jezdnię.
Daewoo tico jechało od strony ul. Łaskiej, z przeciwka jechał ford. Kierowała nim 25-letnia Anna P. Nagle daewoo zjechało na przeciwny pas. Kierująca fordem odbiła kierownicą w lewo i próbowała uciec. Nie udało się - doszło do zderzenia.
- Kierowca daewoo był tak pijany, że jak wysiadł z auta, to od razu się przewrócił - mówi jedna z mieszkanek Torowej. - W domu słyszeliśmy tylko huk. Gdy wyszliśmy zobaczyć co się dzieje, zobaczyliśmy tego pijanego. Chyba chciał uciec, bo szarpał się z jakimś mężczyzną. O mało co się nie pobili.
Agresywny kierowca został przytrzymany do przyjazdu radiowozu. Gdy Ryszard M. zobaczył mundurowych, posypał się stek wyzwisk.
- Wyzywał ich od najgorszych. Jednego policjanta nawet kopnął - relacjonuje kobieta. - Musieli go obezwładnić i zamknąć w radiowozie.
Na miejsce przyjechało pogotowie. Według relacji świadków karetka zabrała kierującą fordem do szpitala. Pijany mężczyzna awanturował się w radiowozie, tłukł głową o ściany, krzyczał. Gdy zaglądał do niego policjant, wrzeszczał: "Ja was k... zabiję".
- Po co taki wsiada do samochodu, skoro nie może utrzymać się na nogach? Przecież on mógł pozabijać tych ludzi, jadących w fordzie! - denerwowali się świadkowie.
Na miejsce wypadku przyjechała matka Ryszarda M. Prosiła syna, by nie pogarszał swojej sytuacji, by słuchał policjantów. Jej prośby na niewiele się zdały - 37-latek nadal szalał w radiowozie.
Ulica Torowa była zamknięta dla ruchu na czas wyjaśniania okoliczności wypadku. Miejsce zderzenia zabezpieczała straż miejska.





dodaj swój komentarz Komentarze (2)
Agresja w policji
Policja pewnie znowu pod pozorem "konieczności" obezwładnienia agresywnego kierowcy wyżyła się na nim i wrzuciła do radiowozu. Już to nie raz widziałem.
Drogowy bandyta.
Oj tam, oj tam, przecież w Polsce jest przyzwolenie społeczne na jazdę po pijanemu, a kary są symboliczne.