Miejskie Centrum Kultury: nikt nic nie wie
data: 2011-11-29 (09:43)
Czy od nowego roku Miejski Ośrodek Kultury, biblioteka i muzeum zostaną połączone? - Zastanawiamy się nad stworzeniem Miejskiego Centrum Kultury - informuje prezydent, Zbigniew Dychto. - Dzięki temu wszystkie jednostki kulturalne będą w jednym ręku.
W przyszłym roku wejdzie w życie uchwała, która stwarza możliwość połączenia jednostek kulturalnych, działających obecnie na własny rachunek w jedną instytucję - Miejskie Centrum Kultury. Prezydent Dychto chce zintegrować w ten sposób Miejski Ośrodek Kultury, Muzeum Miasta Pabianic i Miejską Bibliotekę Publiczną. Jednym z powodów, jaki podaje, są oszczędności.
- Do niedawna każda z tych jednostek miała dyrektora i jego zastępcę - wyjaśnia Dychto. - To w sumie sześć osób. Po zmianie byłby jeden dyrektor centrum i trzech zastępców w poszczególnych jednostkach.
Obecnie, na stanowiskach kierowniczych są trzy osoby: p.o. dyrektora muzeum Mirosława Cieślewicz-Janecka, p.o. dyrektora MBP - Marzena Sobala i dyrektor MOK, Joanna Papuga-Rakowska. Ile uda się zaoszczędzić po wprowadzeniu zmian, jeszcze nie wiadomo, ale Dychto zapewnia, że połączenie jednostek to dobry pomysł.
- Będzie jeden zarząd finansowy, jeden kierownik, ta działalność będzie tańsza - mówi Dychto. - A jeśli nie tańsza, to za te same pieniądze będzie można zrobić więcej.
Kolejnym argumentem, jaki według prezydenta przemawia za połączeniem jednostek jest centralizacja zarządzania. Twierdzi, że to znacząco usprawni działanie i współpracę jednostek.
- Nie chcę się jeszcze na ten temat wypowiadać - mówi Marzena Sobala. - Prezydent jeszcze ze mną o tym nie rozmawiał, więc trudno mi się ustosunkować do tematu.
Podobnie zaskoczone pomysłem były również Joanna Papuga-Rakowska i Mirosława Cieślewicz-Janecka. Zadziwia fakt, że do kierowników placówek informacje o planach prezydenta jeszcze nie dotarły. Czyżby to kolejne po parku linowym marzenie prezydenta, które nie zostanie zrealizowane.






dodaj swój komentarz Komentarze (8)
Ściema
Redaktor odgrzewa stare kotlety . Kilka osób wiedziało o tym na wiosnę tego roku . Niech Rakowska tak mocno się nie dziwi bo później źle wygląda w telewizji . Niestety nie jest to też pomysł tego Pana a to tylko potwierdza fakt że jest narzędziem PO.To pomysł PO na kolejne etaciki dla kolesiów .Tak więc gazeta jest tubą PO
Chore łączenia
Faktycznie, to wygląda na początek lawiny. Jak łatwo było przewidzieć, samorządowcy będą łączyć bo wydaje im się, że zaoszczędzą. W przytaczanym artykule prezydent miasta nawet nie wie ile ma osób na kierowniczych stanowiskach i pewnie nie przeprowadzono jeszcze żadnej analizy ale już wiadomo, że trzeba łączyć. A czemu trzeba? Bo można. Ciekawy jestem kompetencji dyrektora połączonych placówek: muzeum, ośrodka kultury i biblioteki. Albo to będzie geniusz albo 'manager', który pracą merytoryczną się nie zajmuje tylko tnie koszty. To dopiero będzie fucha. Pewnie trzeba mu będzie dać sporą pensję. Oszczędności będą jak cholera! I żadnego 'uszczuplenia funkcji' dotychczasowych placówek! Tak nam obiecał minister Zdrojewski. Za chwilę się przekonamy jak to działa hmm
Aleksander Radwański
Ossolineum i EBIB
Coś tu się redakcji pomieszało
Chyba nie zastępcy, tylko co najwyżej kierownicy, bo przecież trudno nazywać dyrektorem człowieka kierującego garstką mniej liczną niż liczba palców u jego rąk.
połączenie się opłaca?
Mam krótkie pytanie... skoro opłaca się łączyć instytucje w jedną, to po co kilka lat temu rozbito ZGKiM na kilka mniejszych przedsiębiorstw? Przecież też mógł być dalej jeden zarząd finansowy, jeden dyrektor itd.