List w sprawie straży miejskiej
data: 2011-08-24 (08:58)
Na adres mailowy redakcji przyszedł mail o następującej treści (pisownia oryginalna, dopiski pochodzą od redakcji):
Witam,
Piszę do państwa z nadzieją że za waszym pośrednictwem strażnicy miejscy uzyskają odpowiedź, zarówno od prezydenta jak i komendanta, na temat oszczędnosci wprowadzonych na komendzie, które mają niby iść na spłatę długu szpitala.
Okazją na odpowiedź jest np. 26.08 o godz. 14 gdzie prezydent na gościć na komendzie z okazji 20 lat istnienia straży (miejskiej - red.). Tematy, które strażników interesują to:
- czemu w ramach oszczędności nie zostaną zdjęte gps z aut za które trzeba płacić abonament miesięczny a po decyzji komendanta teraz na służbie ma jeździć 1 radiowóz, a pozostałe stoją bezczynnie na komendzie. A gps chodzi...
- czemu komendant szafuje zdrowiem i bezpieczeństwem podwładnych uniemożliwiając funkcjonariuszom odpowiednie wsparcie na ulicy (skoro jeździ 1 radiowóz nikt nie udzieli mu wsparcia przy interwencji z większą grupą osób - patrol pieszy nie poleci na skrzydłach czy pojedzie taksówką, a w okresie wakacyjnym szczególnie w porze wieczorno-nocnej młodzież się pokazuje jak z najlepszej strony, ale do komendanta to nie dociera)
- czemu tak zaciekle broni swojego człowieka od niczego, który nie pobiera pensji jak strażnik tylko dobre 2 tys (zajmuje stanowisko, którego w ustawie o straży nie ma... St.insp d/s kontroli jakości pełnienia służby... Strażnicy nadal nie wiedzą co to jest za tytuł... Poza tym ten pan zajmuje się tylko rozliczaniem wystawianiem wezwań typu "r", które zresztą sam wprowadził, numerowaniem ich, chyba po to by mieć zajęcie
- czemu wydaje rozporządzenia, które de facto są nieważne, bo wydając nie odwołuje wcześniejszych wydanych przez np. p. Brodalę (były komendant straży miejskiej - red.)
To tylko skrawek pretensji do rządzących, bo z dobrze ułożonej organizacji pracy w ciągu 3 lat komendant do spółki z pewnym panem (nazwisko do wiadomości redakcji), wprowadzili zamieszanie i stos papierków, a strażników zamiast patrolowania, obarcza się ich wypełnianiem.
Na list odpowiada Komisja Zakładowa NSZZ Solidarność przy straży miejskiej w Pabianicach:
Komisja Zakładowa NSZZ Solidarność przy straży miejskiej w Pabianicach nie utożsamia się i nie ma nic wspólnego z treścią listu opublikowanego na stronie internetowej Mojego Miasta Pabianice w dniu 24.08.2011 roku.
Zdajemy sobie sprawę z trudnej sytuacji finansowej miasta, jednakże odcinamy się od sformułowanych w treści listu zarzutów.
W imieniu Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność przy straży miejskiej
Paweł Zysk
Krzysztof Goclik







dodaj swój komentarz Komentarze (34)
???
A kto nie jest? Wskażcie chociaż jednego....
!!!
K. zmartwię cię. komendant sm też jest z układu.
UWAGA!
Wiecie, co jest najśmieszniejsze? Jeśli już tak przeszliśmy (jak to Polacy) na tematy polityczne - kieruję tą wypowiedź szczególnie do wszystkich PiS-orów i PO-wców: ilu z Was czytało od dechy do dechy programy obu tych partii???
Przeczytajcie proszę w wolnej chwili i będzie bardzo zaskoczeni, jak niewiele się różnią!
I własnie na tym polega polska śmieszność! Wierzy się PARTII w sensie OSOBIE, przewodniczącemu, prezesowi itd ale NIE ZNA SIĘ PODSTAWOWYCH IDEI i założeń!
Tak z ręką na sercu, ilu z Was tak właśnie ma?
jak to się stało ?
to nasza wina ! to my wybraliśmy ! prawda, tru ale spójrzcie, jakimi środkami dysponuje PO, kiedyś porozumienie, które obiecywało rezygnację z finansowania partii politycznych, za chwilę wszyscy będziemy mieli okazję zobaczyć drogą kampanię wyborczą, wszędzie będzie PO, w TV, w radiu, na ulicy, w naszych skrzynkach, w internecie ... i będą to uśmiechnięte, poprawione w photo shopie twarze, a nie będzie żadnego programu, żadnej wizji, jeżeli każdy z nas wystarczająco długo będzie sobie powtarzał,że ma krzywy nos, to któregoś dnia stanąwszy przed lustrem stwierdzi, że ma krzywy nos, identycznie z PO, wystarczy odpowiednio długo i konsekwentnie powtarzać, że zielona wyspa, że Polska w budowie itd i wielu, bardzo wielu uwierzy i wówczas, Fedak zlikwiduje do końca OFE, VAT będzie wynosił 25% (więcej nie może), progi podatkowe pozostaną beż zmian, dostanie się do specjalisty będzie graniczyło z cudem, czego Wam i sobie nie życzę