KKS Koluszki - PTC 0:0. Kowal uratował punkt
data: 2011-04-10 (20:35)
Pierwszy punkt w rundzie wiosennej wywalczyli w sobotę piłkarze PTC. Jednak fakt, że z boiska w Koluszkach nie schodzili pokonani, mogą zawdzięczać jedynie świetnie dysponowanemu tego dnia w bramce Marcinowi Kowalskiemu.
Przez pierwsze 45 minut na murawie nie działo się właściwie nic ciekawego. Jedynie w 30. minucie strzał głową jednego z gospodarzy spokojnie sparował Kowalski. Po zmianie stron, w 54. minucie "Fioletowi" przeprowadzili bardzo ładną, składną akcję. Michał Bogdan zagrał na prawą stronę do Marcina Gabrysiaka, ten uciekł obrońcy, dośrodkował do wbiegającego Piotra Szynki, któremu zabrakło milimetrów by uderzeniem głową umieścić piłkę w siatce - ta zatrzymała się na słupku.
Jeśli chodzi o bramkowe okazje pabianiczan, to niestety tyle. Bowiem przez resztę czasu zdecydowaną przewagę mieli gospodarze. W kilku sytuacjach wydawało się, że gdyby na drugą połowę wyszedł sam "Kowal", to nie byłoby widać na boisku większej różnicy. Kilkukrotnie popisał się fenomenalnymi interwencjami, wygrywając pojedynki sam na sam z koluszkowskimi napastnikami, a w końcówce spotkania wyciągając się jak struna, sięgnął z samej linii bramkowej piłkę uderzaną z rzutu wolnego.
Jedyny błąd popełnił w 64. minucie, kiedy przy obliczeniu toru lotu dośrodkowywanej futbolówki przeszkodził mu porywisty wiatr. W tej sytuacji PTC miało sporo szczęścia, gdyż zawodnik KKS nie wykorzystał tego, że pabianicki bramkarz został przelobowany i z najbliższej odległości strzelił głową w poprzeczkę.
Kolejne spotkanie "Fioletowi" rozegrają już w środę, kiedy to o godz. 16.30 podejmować będą na własnym boisku Krośniewiankę Krośniewice. Miejmy nadzieję, że już w tym meczu uda się pabianiczanom zdobyć pierwszą w tej rundzie bramkę i pokonać niżej notowanego rywala, z którym w rundzie jesiennej niespodziewanie zremisowali 0:0.
JAN WOJTAL
KKS Koluszki - PTC Pabianice 0:0
PTC: Kowalski - Pintera, Wlazło, Kosmala, Drewniak - Tybura (90.+2 Szmytka), Kling (61. Bargiel), Gabrysiak (73. Gromadzki), Bogdan - Szynka, Madajczyk (83. Przybylski)
Żółta kartka - Bogdan





dodaj swój komentarz Komentarze (1)
dlaczego?
nie zagrali panowie Dziąg i Komorowski? Czyżby jakaś kłótnia z trenerem? Albo się chłopaki zbuntowali, że za dojazdy nie mają płacone...