Kiedy przestaną terroryzować miasto?
data: 2010-06-16 (13:21)
Pabianicki wymiar sprawiedliwości nie potrafi sobie poradzić z dwójką złodziei, którzy terroryzują miasto. 24-letnia Ewa J. i 29-letni Mariusz Ł. znów ukradli. Tym razem rower.
We wtorek tuż przed północą złodziejski duet wyszedł z mieszkania przy ul. Warszawskiej, zostawiając w nim 4-letnie dziecko. Pijani złodzieje zauważyli przypięty do balustrady rower, który po chwili stał się ich łupem. Kiedy 17-letni właściciel roweru poinformował o zdarzeniu matkę, ta powiadomiła policję. Mundurowi wspólnie z nastolatkiem przeszukiwali pobliski teren.
- Przy ul. Bóźnicznej natknęli się na parę prowadzącą skradziony rower - mówi Joanna Szczęsna, rzecznik prasowy pabianickiej policji. - Sprawcy porzucili łup w korytarzu kamienicy, a sami ukryli się w jednym z pomieszczeń.
Mundurowi znaleźli złodziei i doprowadzili ich do komendy. Oboje byli pijani - Ewa J. Miała prawie 2 promile alkoholu w organizmie, Mariusz Ł. ponad 2. W trakcie pobytu na dołku rodzice przypomnieli sobie o 4-letnim dziecku, które zostało w mieszkaniu.
- Chłopiec nie miał co jeść, a na stole stała niedopita butelka alkoholu. Prawdopodobnie rodzice nie zdążyli jej wypić przed wyjściem - przypuszcza rzecznik. - Malca przekazano pod opiekę dziadków. Sprawą rodziców zajmie się sąd rodzinny.
To nie pierwszy wybryk złodziejskiej pary. Najpierw okradli 13 sklepów spożywczo-monopolowych na terenie miasta, w jednym z nich zostawiając dziecko. Później Mariusz Ł. wybił metalową pałą szybę na przystanku przy ul. Nawrockiego i ukradł pączki w cukierni.
Czy naprawdę pabianicki wymiar sprawiedliwości nie może znaleźć sposobu na złodziei? Jak widać, na razie czują się bezkarni.







dodaj swój komentarz Komentarze (1)
wóda
powinni okraść sąd albo prokuraturę , a NAJLEPIEJ komende,wtedy szybko by ich zamkli, ale tam nie mają co zwedzić lepsze łowy w monopolowym, jest co wypić i zapalić ha,ha