www.mmpabianice.pl
Wydarzenia
Karetka potrąciła 12-letnią Magdę
Karetka potrąciła 12-letnią Magdę
data: 2011-05-18 (19:06)
Galeria zdjęć
fot. Kamil Misiek
fot. Kamil Misiek
Zobacz również
W środę o godz. 18.25 u zbiegu ulic Orlej i Pięknej pędząca na sygnale karetka pogotowia potrąciła 12-letnią dziewczynkę. Dziecko zostało odwiezione do Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi.
Z dotychczasowych ustaleń policji wynika, że 12-latka nieostrożnie weszła przed jadącą karetkę. Kierowca, chcąc uniknąć pootrącenia odbił w lewo, zjechał na chodnik i wbił się w róg przeznaczonego do rozbiórki drewniaka.
- 12-latka doznała złamania ręki. Drugą karetką została przetransportowana do Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi - informuje Joanna Szczęsna, rzecznik KOmendy Powiatowej Policji w Pabianicach.
Na miejsce przyjechała druga karetka, która odholowała zniszczony pojazd. Policja prowadzi dochodzenie w tej sprawie.






dodaj swój komentarz Komentarze (7)
moja ulica
12 letnie dzieci samodzielnie poruszaja sie do szkoły wiec dlaczego nie w okolicach domu? Nie można oceniać jeśli nie wiadomo jak naprawde bylo... Dzieci były na pasach,całe szczeście że kierowca zareagował tak a nie inaczej ale co sie dziwi c dziecia skoro dorosli również ulegaja takim wypadka. Każdemu z nas mogłoby sie coś takiego przytrafić! Teraz nie ma co oskarżać o lekkomyślność czy brak opieki, najważniejsze by szybko wróciła do zdrowia!!!
to moja ulica cd.
ta sytuacja ma trzy podstawowe aspekty - pierwszy to aspekt osoby - pacjenta do którego zmierzała karetka pogotowia, używając sygnałów ostrzegawczych , czyli stan pacjenta był poważny i pacjent oczekiwał na najszybsze udzielenie mu pomocy medycznej, aspekt drugi - to gdzie podziała się odpowiedzialność rodziców za wychowanie dziecka i dlaczego nie wpojono dzieciakowi odpowiedniego zachowania na ulicy, w szczególności pokonując tak ruchliwą ulicę, a teraz aspekt trzeci - tylko doświadczenie zawodowe ( ponad 20 lat pracy w karetkach interwencyjnych) , refleks oraz odpornosc psychofizyczna pozwoliły kierowcy na zminimalizowanie obrażeń lub utratę życia tej dziewczynki , bez żadnego zawahania naraził swoje życie i ratownika siedzącego obok niego wykonując ostry manewr i uderzając z całym impetem w budynek mieszkalny. należy zastanowić się nad tym kierowcą, jadacym setki razy do pomocy innym ludziom co on w tej chwili przeżywa. potracenie dziecka, narażenie świadome swojego życia i kolegów to straszna trauma dla jego psychiki. pabianiczanie mają głęboką nadzieję,że niebawem powróci on do zawodu.
bezpieczeństwo
miejmy na uwadze fakt, że kierowca próbując uniknąć potrącenia bez wahania naraził swoje życie!!!! poza tym ciekawe gdzie był opiekun dziecka!!!!
nieostrożna
to prawda , na orlej i moniuszki na odcinku od rynku do kilinskiego tam piesi wcale nie sa ostrożni , pchaja sie pod koła , nie raz dzieci nawet dobrze sie nie rozejża czy cos jedzie czy nie i wybiegaja na ulice . Ta dziewczynka słyszac sygnał karetki powinna zachowac ostrożnosc .