Jak "Straszny Dwór"
data: 2011-11-24 (07:00)
Opuszczona trzykondygnacyjna kamieniczka na prywatnej posesji przy ul. Partyzanckiej vis a vis ul. Sikorskiego jest antyreklamą miasta. Stoi przy drodze krajowej nr 14 i... straszy.
Niemal od razu w oczy rzuca się otwarte okno na pierwszym piętrze i wisząca w nim firanka, która przy każdym podmuchu wiatru hula po pustym mieszkaniu. Jednak przy bliższym spojrzeniu kamienica wygląda bardziej przygnębiająco. Prawie wszystkie okna straszą powybijanymi szybami, oprócz jednego na drugim piętrze, w którym jest... zaciągnięta żaluzja i jednego na pierwszym piętrze, w którym stoją mocno zasuszone kwiatki.
Na posesję można wejść bez większego trudu, nie ma tam żadnej bramy. Podwórko stanowi magazyn dla starych, zużytych mebli i przedmiotów codziennego użytku np. starych misek. Drzwi do kamienicy są porządnie zabite, choć kawałek załatany sklejką ktoś wywalił nogą, chyba ze złości, że nie można wejść do środka. Przez wybite szyby widać, że złomiarze gościli już we wnętrzu - ze ścian wypruli instalację elektryczną.
Jednak solidnie zabezpieczone drzwi sprawiają, że do budynku trudno wejść. Może dlatego straż miejska w tym miejscu nie interweniuje.
- Od 1 marca bieżącego roku nie prowadziliśmy interwencji w tym miejscu - informuje Ireneusz Niedbała, zastępca komendanta straży miejskiej. - Nie przypominam sobie także żadnych wcześniejszych interwencji w tym budynku.






dodaj swój komentarz Komentarze (3)
Straszny Dwór?
Dlaczego słowo dwór napisano wielką literą?
Utworzyć Galerię
Następny taki dwór stoi na Warszawskiej/Kresowej obok "Pabi"
Przejąć
Pewnie właścicielami znowu okażą się jacyś żydzi lub cyganie. Miasto powinno odbierać takie majątki, burzyć rudery i sadzić trawniki.