Jak rodzinka marychę hodowała
data: 2011-08-12 (13:36)
Rodzina z Pabianic: 58-letni ojciec, 49-letnia matka i 23-letni syn wyhodowali marihuanę o wartości ponad 4 milionów złotych. Rodzinny interes zlikwidowała bełchatowska policja.
Zabezpieczono około 680 krzaków konopi oraz około gotowego suszu. To największa plantacja konopi zlikwidowana przez bełchatowską policję. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych narkotyków to około 4,3 mln złotych.
Bełchatowscy policjanci otrzymali informację, że na terenie gminy Zelów znajduje się uprawa konopi indyjskich. Uprawa usytuowana była wzdłuż rzeki na specjalnie przygotowanym terenie. Po drugiej stronie rzeki ujawniono dwie kolejne, mniejsze uprawy. Ze wstępnych ustaleń wynikało, że plantacja była profesjonalnie przygotowana a rośliny regularnie pielęgnowane.
W czwartek kryminalni zatrzymali dwóch mieszkańców Pabianic w wieku 23 i 58 lat, którzy przyjechali pielęgnować plantację. Przy młodszym ujawniono 0,37 grama marihuany. W Pabianicach, w miejscu zamieszkania zatrzymanych mężczyzn, ujawniono susz roślinny. Ponadto podczas przeszukania policjanci znaleźli kilkanaście roślin konopi indyjskich, które hodowano w budynkach gospodarczych i szklarni, specjalnie przystosowanych do uprawy narkotyków.
Kryminalni ujawnili i zlikwidowali profesjonalną linię produkcyjną zlokalizowaną na terenie posesji. Zatrzymano tam 49-letnią mieszkankę Pabianic. Linia była wyposażona w specjalistyczne wentylatory oraz regulatory temperatury i wilgotności powietrza. Policjanci znaleźli także specjalistyczne nawozy sprowadzone z Holandii służące do uprawy konopi.
Okazało się, że produkcją narkotyków zajmowała się trzyosobowa rodzina: ojciec, matka oraz syn. Rodzice nie byli wcześniej notowani, natomiast 23-latek odpowiadał już za przestępstwo narkotykowe. Jeszcze dziś usłyszą zarzuty uprawy konopi indyjskich i posiadania narkotyków. Wszystkim zatrzymanym grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.






dodaj swój komentarz Komentarze (4)
taaaa
wiesz Gościu, zioło ziołem ale na skalę przemysłową trucie dzieciaków jest jednak przestępstwem.
około
"Zabezpieczono około 680 krzaków konopi oraz około gotowego suszu" - ile to jest około, bo nie mogę się doliczyć ile tego suszu? Nie jadło się śniadania to się teraz zjada fragmenty zdań...
Chore przepisy wymyślane przez chore państwo
No bo powiedzcie sami, jakieś debilne zakazy: rośliny nie wolno hodować, bimbru nie można pędzić i jeszcze parę innych zakazów, bo co???? Bo dbają o nasze zdrowie? Nie! Bo państwo położy łapę na wszystkim co dochodowe, a dla was zakazy! Maryśki sobie nie mogę zasadzić... Debile! Roślina jak każda inna, dobrze, że nie zakazują sadzić marchewek! Obłuda i cynizm złodziei przy władzy! : (
Rodzinka przedsiębiorcza
Rodzinka przedsiębiorcza, nie ma to tamto ;-)
ale toś musiał ich wsypać, Policja sama z siebie nie łazi po polach w poszukiwaniu krzaków, wolą posiedzieć w ciepłej komendzie albo pobujać się w radiowozie po mieście.
Wystarczy się rozejrzeć: dwa - trzy samochody na całe miasto w nocy, albo wpitalają pajdy pod Strażą na Kilińskiego, albo jeżdżą jak tramwaj Zamkową w tą i z powrotem.... a reszta miasta? Złodzieje, menele, chuligani są bezkarni!