Jak policja dopadła uciekiniera
data: 2012-01-16 (13:33)
Cztery oznakowane radiowozy policyjne ścigały pirata drogowego, który nie zatrzymał się do kontroli. 38-letni uciekinier wpadł dopiero w ręce stróżów prawa po zblokowaniu drogi przez jeden z radiowozów. Okazało się, że łodzianin był poszukiwany listem gończym.
Piątek, trzynastego okazał się feralny dla 38 letniego łodzianina. Mężczyzna, wpadł w ręce stróżów prawa po tym, jak nie zatrzymał się do kontroli drogowej przy ul. Partyzanckiej w Pabianicach. Kierowca jadąc z nadmierną prędkością, nie zareagował na dawane przez policjantów sygnały do zatrzymania i pognał w stronę Ksawerowa, łamiąc kilkakrotnie przepisy ruchu drogowego i stwarzając zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Za piratem drogowym ruszyli natychmiast policjanci z drogówki oraz kolejne trzy oznakowane radiowozy policjantów z prewencji. Pirat drogowy, nie zważając na dawane przez stróżów prawa sygnały świetlne i dźwiękowe, pędził przez Ksawerów aż do ronda przy ul. Pabianickiej w Łodzi, po czym zawrócił i pognał ponownie w stronę Ksawerowa. Tu urządzona blokada przez jeden z radiowozów nie przyniosła oczekiwanego efektu, bowiem uciekinier ominąwszy radiowóz po chodniku, pojechał w stronę Pabianic.
Policjanci nie dali jednak za wygraną i przy ulicy Rzgowskiej ponownie urządzili blokadę, która tym razem zmusiła kierowcę opla do zatrzymania się. Zdesperowany łodzianin próbował jeszcze pieszej ucieczki, jednak szybko został zatrzymany i doprowadzony do komendy. Na miejscu okazało się, że przyczyną jego desperackiej ucieczki były perspektywy spędzenia najbliższej przyszłości za więziennymi kratami, za które trafił następnego dnia.






dodaj swój komentarz Komentarze (0)