Groźny pożar przy ul. Okulickiego. To było podpalenie?
data: 2011-07-21 (10:47)
Kilkunastu strażaków, zespól ratownictwa medycznego i policjanci uczestniczyli w akcji przy ul. Okulickiego. Pożar wybuchł w czwartek o godz. 10.00.
Z okien kamienicy na pierwszym piętrze kłęby gęstego gryzącego dymu buchnęły o godz. 10.00. W okolicy czuć było swąd spalenizny. Na miejsce pospieszyły trzy wozy strażackie, była też policja i pogotowie. W momencie pożaru w mieszkaniu jednopiętrowej kamienicy przebywała matka z dwójką dzieci.
- Ewakuowaliśmy ich na zewnątrz budynku - mówi Jacek Karcz, strażak biorący udział w akcji. - Wezwaliśmy pogotowie, ale po wstępnym badaniu lekarz stwierdził, że nie ma potrzeby hospitalizacji tych osób.
W mieszkaniu obok także mieszkają małe dzieci. Z pożaru wyszły bez szwanku, choć strażacy w ich mieszkaniu otworzyli okno, by przewietrzyć pomieszczenia. Z relacji osób, które przypatrywały się akcji strażaków wynika, że w tym mieszkaniu już kiedyś doszło do pożaru.
- Paliło się tam jakieś dwa, trzy lata temu - wspomina jeden z mężczyzn. - Zapaliła się tam makulatura, którą składowali.
Akcja strażaków trwała kilkanaście minut. Ratownicy czekają na przyjazd policji.
- Policjanci pomogą nam ustalić przyczynę pożaru - przyznają strażacy.






dodaj swój komentarz Komentarze (2)
Okulickiego? Berlinga!
W życiu się nie przyzwyczaję do tego, że zmienili nazwę tej ulicy. Dla mnie, i pewnie dla większości normalnych pabianiczan, ta ulica zawsze będzie się nazywała Berlinga. Zresztą tak samo jak XX-to lecia, tyle już lat minęło, a ja i tak zawsze tak ją nazywam. Ech, długo by tak wymieniać... Komu to przeszkadzało?
ZAMKNIJCIE CZERWONEGO KAPTURKA
Sprawa posesji robi się dziwna !!!
Ostatnio była próba podpalenia, lecz mieszkańcom udało się ugasić ogień na klatce schodowej bez pomocy Straży Pożarnej. Tym razem już niestety nie upilnowali i doszło prawie do tragedii. Chciałbym nadmienić, że na wolność wyszedł "CZERWONY KAPTUREK" (sprawczyni podpalenia posesji ul.Warszawska/Nawrockiego, gdzie śmierć poniosły 2 osoby.)