Farelka przyczyną pożaru lakierni
data: 2012-01-30 (11:03)
Prawdopodobnie pozostawiona bez dozoru "farelka" była przyczyną pożaru w lakierni na terenie dawnych zakładów Madro. Z ogniem walczyło aż 39 strażaków.
O pożarze strażaków powiadomił kierowca, który przyjechał do firmy. Mężczyzna nieprecyzyjnie podał adres, toteż strażacy mieli drobny kłopot ze znalezieniem miejsca pożaru. Gdy już dotarli na miejsce, pojawił się kolejny kłopot.
- Trzeba było przecinać kłódki na dwóch bramach - mówi Szymon Giza, rzecznik Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Pabianicach. - Żeby dostać się do środka, musieliśmy otworzyć bramy segmentowe.
Strażacy do wewnątrz podali dwa prądy wody w natarciu. W celu oddymienia i wietrzenia pomieszczeń lakierni mokrej, strażacy musieli wyciąć otwór w dachu.
- W wyniku pożaru zniszczeniu uległy trzy bramy segmentowe, sprężarka i nagrzewnica elektryczna - wylicza rzecznik. - Straty oszacowano na 50.000 złotych, w tym 10.000 w budynkach. Uratowano mienie o wartości 1.000.000 złotych.
Akcja, która rozpoczęła się o godz. 4.50 trwała 2 godziny 16 minut. Uczestniczyło w niej 10 zastępów, czyli 39 strażaków.






dodaj swój komentarz Komentarze (1)
koment
Uczestniczyło w niej 10 zastępów, czyli 39 strażaków.
Czyli na jeden zastęp przypada 3,9 strażaka :D