Do aresztu za haracze
data: 2011-04-05 (08:56)
Trzech mężczyzn w wieku 20, 21 i 34 lat żądało comiesięcznego haraczu "za ochronę" od właścicieli jednego z pabianickich lokali. Właściciele, mimo gróźb, nie dali się zastraszyć i powiadomili policję. Bandyci zostali zatrzymani.
Od końca lutego trwała gehenna właścicieli jednego z pabianickich lokali. Padli oni ofiarami trzech mężczyzn, którzy przy użyciu siły i gróźb żądali od nich płacenia comiesięcznych kilkusetzłotowych haraczy.
- Mimo iż sprawcy grozili zniszczeniem lokalu, samochodów klientów czy pobiciem, właściciele okazali się nieugięci i nie spełnili żądań sprawców - informuje Joanna Szczęsna, rzecznik pabianickiej policji. - Jedno ze zdarzeń mających miejsce w ubiegły wtorek przesądziło o przełamaniu ,,zmowy milczenia" właścicieli i znalazło swój finał przed obliczem sądu, który zadecydował o trzymiesięcznych aresztach tymczasowych wobec 20, 21 i 34 latka.
Feralnego dnia tuż po godzinie 22.00 do lokalu weszli dobrze znani pracownikom i właścicielowi trzej osobnicy, którzy zażądali od barmanki "darmowego" piwa. Odmowa podania alkoholu bez uiszczenia opłaty wywołała u nich agresję, którą wyładowali na zaparkowanym przed lokalem samochodzie.
- Agresorzy rzucając cegłami w volvo, uszkodzili szybę wartą 400 złotych, a jednego z klientów uderzyli w twarz - dodaje rzecznik. - Chwilę po całym zajściu, na miejscu zjawili się stróże prawa, którzy trójkę pijanych wandali osadzili w osobnych celach policyjnego aresztu.
Przez 48 godzin śledczy gromadzili materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie sprawcom prokuratorskich zarzutów, a sądowi na zastosowanie wobec nich aresztów tymczasowych. Za przestępstwa przeciwko wolności i mieniu, aresztowanym grożą surowe kary.





dodaj swój komentarz Komentarze (0)