Dłutów: ukradli poloneza ze szrotu
data: 2011-04-06 (12:58)
Po kradzieży nastolatkowie naprawili auto, którym szarżowali po dłutowskim lesie. "Przedsiębiorczych" złodziejaszków zatrzymali dłutowscy policjanci. Okazało się, że mieli na koncie nie tylko tę kradzież.
Właściciel starego, niesprawnego poloneza odstawił auto na skup złomu w Dłutowie. Trzej nastolatkowie w wieku 15-16 lat oraz ich 22-letni kompan, w nocy z 20 na 21 marca weszli na teren szrotu i włamali się do stojącego tam poloneza.
Do niesprawnego auta przywiązali linkę holowniczą, którą doczepili do motoru. Przez las zaciągnęli poloneza do miejsca zamieszkania jednego z nastolatków.
- Rodzice chłopaka, zainteresowani obcym pojazdem na swej posesji, usłyszeli pokrętne tłumaczenie syna, jakoby miał pomóc wujkowi w naprawie popsutego poloneza - opowiada Joanna Szczęsna, rzecznik pabianickiej policji. - Dając wiarę synowi, nie spodziewali się, że maczał on palce w jego kradzieży. Smykałka do aut sprawiła, że 15-latek odpalił poloneza, którym następnie ujeżdżał okoliczne tereny dłutowskiego lasu.
Policjanci po otrzymaniu zgłoszenia o kradzieży auta, przystąpili do ustalenia sprawców. W poniedziałek w ręce mundurowych wpadło dwóch 15-latków, którzy zostali umieszczeni w Policyjnej Izbie Dziecka w Łodzi.
- Następnego dnia grono podejrzanych powiększyło się o kolejnych dwóch zatrzymanych: 16 i 22-latka - dodaje rzecznik. - W trakcie czynności procesowych okazało się również, że jeden z 15-latków, wspólnie z 16 i 22 latkiem dokonali pod koniec marca z terenu budowy w Dłutowie kradzieży drutu zbrojeniowego, który upłynnili przypadkowemu nabywcy.
Dłutowscy policjanci trafili do pasera, odzyskując w całości skradzione mienie. Złodziejski kwartet odpowie za przestępstwa przeciwko mieniu. O losie nastolatków zadecyduje sąd rodzinny, a 22-latek poniesie konsekwencje karne.






dodaj swój komentarz Komentarze (1)
Nie do końca prosze państwa
nazywanie "paserem" kogoś, kto zakupił kradziony towar, nie wiedząc, że jest kradziony jest nie w porządku.