Chciał ukraść rower. Prawie zalał wieżowiec
data: 2011-12-23 (11:37)
W piątek po godz. 1.00 strażnicy miejscy pojechali do awarii grzejnika w wieżowcu przy ul. Wyspiańskiego. Sprawcą zamieszania był najprawdopodobniej złodziej.
Jeden z lokatorów przytwierdził do grzejnika na klatce schodowej za pomocą metalowej linki rower. I to zapewne on stał się przedmiotem pożądania złodzieja. Ponieważ rower był dobrze zabezpieczony przed kradzieżą, złodziej wymyślił, że zamiast odcinać solidną linkę i hałasować po nocy, łatwiej mu będzie... odkręcić grzejnik.
Nie przewidział jednak tego, że gdy poluzuje zawory, z rur z ogromną siłą wyleci woda. Prawdopodobnie to zniechęciło złodzieja do dalszej walki o łup. Zostawił odkręcone zawory i czmychnął z wieżowca. Na szczęście któryś z lokatorów zauważył zalaną klatkę i zgłosił awarię strażnikom miejskim. Strażnicy pojechali na miejsce i potwierdzili, że grzejnik jest uszkodzony, a do niego przypięty jest rower.
- Interwencję przekazaliśmy hydraulikom z Pabianickiej Spółdzielni Mieszkaniowej - mówi oficer dyżurny straży miejskiej.
- Przyjechaliśmy na miejsce w ostatniej chwili, gdyby zgłoszenie było później, woda mogłaby podejść do mieszkań - przyznaje pracownik PSM.






dodaj swój komentarz Komentarze (1)
PRAWDA
BRAWO