Chcemy SOR-u, a nie NFZ-u!
data: 2012-01-13 (19:21)
W piątkowe późne popołudnie przed budynkiem Pabianickiego Centrum Medycznego, Sojusz Lewicy Demokratycznej zorganizował pikietę, podczas której protestowano przeciwko Narodowemu Funduszowi Zdrowia, który nie podpisał z naszym szpitalem kontraktu na Szpitalny Oddział Ratunkowy.
Mimo przenikliwego zimna na pikietę przyszło kilkadziesiąt osób. Byli członkowie SLD oraz pacjenci szpitala, zaś do pikietujących wyszły prezes PCM Dominika Konopacka oraz dyrektor do spraw medycznych Krystyna Wiśniewska.
- Protestujemy przeciwko polityce NFZ, który nie podpisał z naszym szpitalem kontraktu nie tylko na SOR, ale też na kilka poradni specjalistycznych oraz na gabinet stomatologiczny w Gimnazjum nr 3. Gabinet przetrwał 40 lat, ale nie przetrwał polityki NFZ-u - mówił Tomasz Jura z pabianickiego SLD. - Nie tylko my jesteśmy czarną plamą na mapie województwa, z 17 SOR-ów zostało tylko 11. Bez Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych są także takie miasta jak Zgierz czy Skierniewice. To niedopuszczalne.
Pikietujący za pomocą hałaśliwych gwizdków, "wygwizdali" politykę NFZ-u, po czym skandowali "Chcemy SOR-u, a nie NFZ-u!". Uczestnicy pikiety trzymali też tabliczki z napisami "NFZ wszystko likwiduje i służbę zdrowia rujnuje" oraz "Chcemy Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Pabianicach".
- Solidaryzujemy się z mieszkańcami innych miast, a nie zgadzamy się z tym, że kontrakty dostają niewielkie prywatne przychodnie, które dopiero po podpisaniu kontraktu dają ogłoszenia, że szukają lekarzy i pielęgniarek - kontynuował Jura. - Te przychodnie wygrały dlatego, że podpisały to, co zaproponował im NFZ. Nie zgadzamy się na dziką prywatyzację służby zdrowia!
Jura powiedział, że po zakończeniu pikiety rozpocznie się ogólnowojewódzka akcja polegająca na wysyłaniu listów protestacyjnych na adresy mailowe łódzkiego oddziału NFZ-u. Gdyby akcja nie przyniosła zamierzonego skutku, Jura zaproponował radykalniejszy protest.
- Możliwe, że zablokujemy główną ulicę miasta - przyznał. - Do tego jednak daleka droga.
Pikietującym dziękowały Konopacka i Wiśniewska.
- Uważam, że całą ta sytuacja jest kuriozalna, ponieważ nie mieliśmy możliwości negocjacji z NFZ-em - mówiła prezes. - Straciliśmy przez to kontrakt na cztery przychodnie i SOR. Będziemy jeszcze negocjować.
Z kolei dr Wiśniewska poinformowała, że PCM odwoływało się od decyzji funduszu.
- Zobaczymy czy dyrektor łódzkiego NFZ-u lubi Pabianice - skwitowała dyrektorka.
- Wszyscy jesteśmy po jednej stronie barykady - podsumował Jura. - Taka polityka prowadzi do likwidacji wielu placówek służby zdrowia.








dodaj swój komentarz Komentarze (14)
moim zdaniem
Ogólna władza przez Dychtę powinna być jak najszybciej zmieniona gdyż z dużych długów popadniemy w straszne długi on potrafi tylko zwalniać i podnosić podatki. W naszym mieście jest co raz mniej (w cale) miejsc pracy może coś z tym zrobi bo i tak wszystkie pieniądze jakie posiada to ładuje w szpital a nie myśli o reszcie mieszkańców. Czym jesteśmy winni za takie traktowanie on ma ciepłą posadkę popłatną a ci co chcą pracować nie mogą nawet za 1000 zł. Trzeba nad tym faktem troszkę się zastanowić
Kto kogo
Czy to ważne kto kogo, Ważne żeby było gdzie się leczyć. Gdybym wiedział o pikiecie wcześniej sam bym poszedł z moją rodziną.
banda
mnie najbardziej denerwuje likwidacja poradni okulistycznej dla dzieci, to skandal że teraz musimy jeździć do Woli Zaradzyńskiej. Czy ci ludzie w NFZ w ogóle myślą? Przepędzic tą bandę
do"s"
no dobra, może Konopacka nie jest z PO ale jest na pewno z nadania PO i Dychty,