Beniaminek był lepszy
data: 2011-08-22 (13:00)
Po dwóch latach piłkarze z Dłutowa wrócili do klasy okręgowej. Powrót był udany, bowiem w derbowym meczu podopieczni Zdzisława Leszczyńskiego pokonali PTC.
W drużynie Dłutowa w letniej przerwie zaszły niewielkie zmiany - pozyskano bramkarza Piotra Górnego z Iskry Dobroń i Bartosza Gralę z Pilicy Przedbórz. Z zespołem pożegnali się byli gracze Włókniarza - Mateusz Jakubowski i Przemysław Rosiński.
Lepszego początku nowego sezonu dłutowanie nie mogli sobie wyobrazić. Już w 7. minucie akcję zainicjowaną przez Jacka Strzelca zwieńczył efektownym rajdem prawą stroną i celnym strzałem Michał Wieczorek. "Fioletowi" wyrównali niecałe 13 minut później. Futbolówkę zagraną przez Rafała Raźniewskiego przejął Arkadiusz Szewczyk i przytomnym strzałem w długi róg pokonał Górnego.
Po zmianie stron pierwsi z prowadzenia cieszyli się pabianiczanie. W 65. minucie rzut wolny wykonywał Piotr Szynka. Ładne uderzenie bezpośrednio ze stałego fragmentu gry dało drugiego gola dla PTC. Młody zespół PTC nie potrafił utrzymać korzystnego rezultatu. W 80. minucie na strzał z narożnika pola karnego zdecydował się Wieczorek. Po rykoszecie od jednego z zawodników piłka przelobowała Radomira Znojka i wpadła do siatki. Decydujący cios Dłutów zadał w drugiej minucie doliczonego czasu gry. Prawą stroną przedarł się Piotr Psuja i zagrał w pole karne. Na przedpolu bramki PTC powstało ogromne zamieszanie, w którym najwięcej sprytu wykazał rezerwowy Mariusz Malinowski z bliska wpychając piłkę do siatki.
GLKS Dłutów - PTC Pabianice 3:2 (1:1)
1:0 - Wieczorek (7.), 1:1 - Szewczyk (20.), 1:2 - Szynka (65.), 2:2 - Wieczorek (80.), 3:2 - Malinowski (90+2.)
Dłutów: Górny - Stelmach, Strzelec (Sendal), Witkowski, Skiba - Wieczorek, Grala, Łańcuchowski, Miszczak (Malinowski) - Psuja, Banaś (Klimczak).
PTC: Znojek - Bomba, Raźniewski, Drewniak, Łondka (88. Wlazło) - Kling, Komorowski, Szewczyk, Pintera (46. Janica) - Szynka (75. Hiler), Cukierski.





dodaj swój komentarz Komentarze (1)
Kara za to,że zdobył bramkę
Mlody zespół PTC bardzo dobrze się prezentował i po strzale z wolnego w 75 min z wyszedł na prowadzenie.Bramkę zdobył jak zwykle Szynka.Bylo juz po balu. Zespół grał dobrze ,miał inicjatywę ale w glowach trenerów krzykaczy PTC coś zabulgotalo.Za kare chyba zostal zmieniony bardzo jasny i utalentowany Szynka.Z meczu wygranego zrobiła sie nerwówka. Panowie trenerzy -podstawowych zawodników się nie zmienia nawet gdy trafi się im jakieś złe zagranie.Tyle mówi teoria futbolu.Szynka ,Drewniak,Pintera to są na dzień dzisiejszy podpory PTC i teraz jest ich czas .Punkty stracili trenerzy przez fatalne nikomu nie potrzebne zmiany.Jak się czują zmiennicy którzy weszli i nie utrzymali wyniku.Porażka drużynie nie pomaga. Wierzę ,że pomimo porażki młody zespół PTC nie straci werwy jaka miał przez 75 min meczu w Dłutowie.