Astra uderzyła w busa. Dwie osoby w szpitalu
data: 2011-11-03 (10:15)
W czwartek o godz. 7.05 na skrzyżowaniu ulic Moniuszki i Kochanowskiego doszło do zderzenia opla astry i busa wiozącego pasażerów do Łodzi. Dwie osoby pojechały do szpitala, są ustalane ich obrażenia.
Na tę chwilę (godz. 10.00) ulica Moniuszki jest nieprzejezdna. Z jednej strony miejsce zdarzenia oddzielone jest taśmą, z drugiej ruch uniemożliwia policyjny radiowóz.
Do zdarzenia doszło z winy kierowcy opla astry, który jadąc ulicą Kochanowskiego nie zatrzymał się na znaku "STOP" przed ul. Moniuszki i uderzył w drzwi jadącego ulicą Moniuszki w kierunku centrum busa, wiozącego pasażerów do Łodzi. Siła uderzenia najprawdopodobniej obróciła opla w ten sposób, że tylnym zderzakiem uderzył w tył busa.
- Pogotowie przetransportowało do szpitala dwie osoby: kierowcę opla i pasażerkę busa. Czekamy na wyniki badań, że by było wiadomo czy zdarzenie zakwalifikować jako kolizję czy wypadek - mówi obecny na miejscu funkcjonariusz ruchu drogowego. - Z dotychczasowych ustaleń wynika, że poszkodowani nie odnieśli poważnych obrażeń.
Kierowca, by otworzyć wgniecione i zablokowane drzwi busa musiał wyjść przez okno.
Okoliczni mieszkańcy od lat apelują do zarządcy drogi o usunięcie drzew rosnących tuż przy ulicy Moniuszki i znacznie utrudniającymi widoczność.
- Tutaj niemal codziennie dochodzi do scen mrożących krew w żyłach. Od dawna wiadomo, że wyjeżdżający z Kochanowskiego, żeby zobaczyć to, co się dzieje na Moniuszki musi na nią prawie wjechać - denerwuje się starszy mężczyzna. - Pewnie wytną te drzewa dopiero wtedy, gdy ktoś ważny będzie miał tu wypadek...






dodaj swój komentarz Komentarze (3)
tam nie ma stop
tam nie ma znaku stop tylko ustąp, znak dobrze widoczny jest około 30 metrów przed skrzyzowaniem.
Może spowalniacze
Prawdopodobnie kierowca opla nie zatrzymał się na stopie i wycięcie drzew nic tu nie pomoże. Wystarczy przed stopem zamontować spowalniacze(minimum dwa w odpowiedniej odległości od skrzyżowania), które obudzą zaspanych i ostrzegą "obcych" kierowców. Koszt niewielki w porównaniu ze stratami w przypadku kolizji nie wspominając o rannych ludziach.
wypadek
Na zdjęciu kierowca busa p.Tomasz. Oj dawno tego człowieka nie powinno być na tym miejscu na którym codziennie zawozi ludzi do Łodzi. Po ekscesach z nim związanych i chamstwie jakie prezentuje dziwie się kierownictwu PKS-u, że jeszcze tam pracuje.